Studio Anchor Point, założone przez twórców gry Control, oficjalnie odcina się od chińskiego giganta NetEase i przechodzi na niezależność, próbując ratować swój debiutancki projekt.
Burzliwe relacje NetEase z zachodnimi deweloperami wciąż zbierają żniwo. Po tym, jak pod koniec zeszłego roku korporacja wycofała się z globalnej ekspansji i zamknęła sześć podległych sobie studiów (w tym trzy w ciągu zaledwie jednego tygodnia), ekipa Anchor Point postanowiła wyprzedzić ewentualny cios. Założone w 2022 roku studio, mające w planach innowacyjną przygodową grę akcji na PC i konsole, ogłosiło przejście na pełną niezależność.
Dyrektor generalny, Paul Ehreth (były główny projektant Control), poinformował o tej decyzji w serwisie LinkedIn. Zapewnił, że choć to drastyczna zmiana, zespół podchodzi do niej z optymizmem.
Jako niezależne studio mamy możliwość jeszcze bardziej skoncentrować się na naszej wizji i nawiązać nowe partnerstwa, które są zgodne z naszymi ambicjami twórczymi. Nasz zespół pozostaje zmotywowany i głęboko zaangażowany w tworzenie tej niesamowitej gry. Pasja, która nas połączyła, jest silniejsza niż kiedykolwiek.
Wolność artystyczna ma jednak swoją cenę. Odcięcie od pieniędzy NetEase oznacza konieczność szybkiego znalezienia nowego finansowania. Szef Anchor Point otwarcie zaprasza potencjalnych inwestorów do rozmów, zachowując przy tym pełen dyplomatyczny profesjonalizm i dziękując byłemu wydawcy za dotychczasowe wsparcie, które pozwoliło zbudować fundamenty gry.
Chciałbym wyrazić moją szczerą wdzięczność firmie NetEase Games za wsparcie, zasoby i zaufanie, jakim nas obdarzyła. Dzięki jej wsparciu mogliśmy stworzyć światowej klasy zespół, realizować śmiałe pomysły twórcze i położyć podwaliny pod coś naprawdę wyjątkowego.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google

Autor: Piotr Doroń
Z wykształcenia dziennikarz i politolog. W GRYOnline.pl od 2004 roku. Zaczynał od zapowiedzi i recenzji, by po roku dołączyć do Newsroomu i już tam pozostać. Obecnie szef tego działu, gdzie zarządza zespołem złożonym zarówno ze specjalistów w swoim fachu, jak i ambitnych żółtodziobów, chętnych do nauki oraz pracy na najwyższych obrotach. Były redaktor niezapomnianego emu@dreams, gdzie zagnała go fascynacja emulacją i konsolami, a także recenzent magazynu GB More. Miłośnik informacji, gier (długo by wymieniać ulubione gatunki), Internetu, dobrej książki sci-fi i fantasy, nie pogardzi również dopieszczonym serialem lub filmem. Mąż, ojciec trójki dzieci, esteta, zwolennik umiaru w życiu prywatnym.