Trzeci zwiastun GTA 6 ogląda się świetnie, ale Rockstar zaskoczył wszystkich jego wczesną publikacją. Niewykluczone, że twórcy chcą teraz w pełni skupić się na ostatecznym szlifowaniu gry.
Od premiery trzeciego zwiastuna GTA 6 minęły już ponad 24 godziny. Nie jest wielkim zaskoczeniem, że wyczekiwany materiał ogląda się znakomicie, podobnie zresztą jak poprzednie dwa trailery i Grand Theft Auto VI: An Extended Look. Na profilach NiKTek i iGrandTheftAuto.com na X podliczono wyświetlenia najnowszego wideo udostępnionego przez Rockstar Games i przedstawiają się one następująco:
W sumie 122,224 miliona odtworzeń – a zapewne jeszcze więcej, gdyż jak zaznaczyłem, przez ostatnie 2,5 godziny okraszony zwiastunem wpis Rockstara przekroczył 43 miliony wyświetleń (do 15:00 było ich 42 mln). Podkreślmy przy tym, że brane pod uwagę są tylko oficjalne kanały, wyłączając stronę gry. GTA 6 po raz kolejny rozbija więc internetowy bank, chociaż można się zastanawiać, dlaczego „gwiazdy rocka” zdecydowały się wypuścić premierowy trailer tak wcześnie, na ponad miesiąc przed premierą gry. W przypadku Red Dead Redemption 2 analogiczny materiał otrzymaliśmy w końcu zaledwie 8 dni przed debiutem.
Choć na to pytanie nie ma jednej oczywistej odpowiedzi, wiele wskazuje, że Rockstar chce po prostu poświęcić nadchodzące tygodnie na testowanie i dopieszczanie GTA 6. Publikacja zwiastuna nie oznacza bowiem, że gra osiągnęła złoty status, a w rozmowie z Jasonem Schreierem reżyser ds. technologii w Rockstar Games, Phil Hooker, stwierdził, iż „produkcja nigdy nie jest zupełnie skończona. Nie mamy dokładnego planu działania. Nawet w ciągu ostatnich kilku miesięcy wiele rzeczy się zmieniło”.
Niewykluczone więc, że jeśli ostatnie doniesienia się sprawdzą i Rockstar roześle kopie recenzenckie GTA 6 pod koniec października, w ręce mediów trafi nieco inna wersja gry niż ta, którą gracze otrzymają 19 listopada na PS5 i XSX/S.

Autor: Hubert Śledziewski
Zawodowo pisze od 2016 roku. Z GRYOnline.pl związał się pięć lat później – choć zna serwis, odkąd ma dostęp do Internetu – by połączyć zamiłowanie do słowa i gier. Zajmuje się głównie newsami i publicystyką. Z wykształcenia socjolog, z pasji gracz. Przygodę z gamingiem rozpoczął w wieku czterech lat – od Pegasusa. Obecnie preferuje PC i wymagające RPG-i, lecz nie stroni ani od konsol, ani od innych gatunków. Kiedy nie gra i nie pisze, najchętniej czyta, ogląda seriale (rzadziej filmy) i mecze Premier League, słucha ciężkiej muzyki, a także spaceruje z psem. Niemal bezkrytycznie kocha twórczość Stephena Kinga. Nie porzuca planów pójścia w jego ślady. Pierwsze „dokonania literackie” trzyma jednak zamknięte głęboko w szufladzie.