Emilia Clarke nie ma szczęścia do projektów należących do wielkich franczyz sci-fi. Gwiazda wyjaśniła jednak, że nie bierze osobiście tego, jak filmy i serial z jej udziałem zostały przyjęte przez fanów.
Dla fanów Gry o tron Emilia Clarke na zawsze pozostanie Matką Smoków, a dla wielu rola Daenerys niezmiennie będzie tą najważniejszą w karierze aktorki, niezależnie od tego, jak oceniamy sam finał przeboju fantasy HBO. Gwiazda nie miała jednak szczęścia nie tylko, jeśli chodzi o to, jak zakończył się najsłynniejszy tytuł z jej udziałem, ale także w kwestii filmów z innych głośnych franczyz.
Nie tylko ostatni sezon Gry o tron nie przypadł fanom do gustu. Także takie widowiska z wielkich serii sci-fi z jej udziałem jak Terminator: Genisys czy Han Solo: Gwiezdne wojny – historie – które w kinach poradziły sobie poniżej oczekiwań – niespecjalnie spodobały się odbiorcom, czego Emilia Clarke jest świadoma.
Niedawny wywiad dla Variety świadczy o tym, że aktorka nie ma złudzeń także co do tego, że Tajna inwazja, serial Marvela, w którym wystąpiła, nie jest udany.
Nie wydaje mi się, by ktokolwiek polubił ten serial. Przepraszam. Gwiezdne wojny? Też się nie spodobały [fanom – dop. red.]. Terminator? To nigdy nie powinno było powstać.
Wygląda na to, że żadna produkcja z wielkiej franczyzy, w której wystąpiła Emilia Clarke – czy to Terminator, Marvel czy Star Wars – nie odniosła sukcesu. Aktorka była jednak na takim etapie kariery, w którym odmowa tak dużych propozycji z pewnością nie wchodziła w grę. Jak zauważa portal Gamestar, gwiazda nie bierze do siebie tego, że wspomniane widowiska nie wyszły.
To były projekty, którym powiedziałam „tak”, wiecie, o co chodzi? Dołączałam do już istniejących franczyz. Więc kiedy coś nie wyszło, nie brałam tego do siebie.
W rozmowie z Variety Emilia Clarke wyjawiła, że choć później odrzucała sporo ról, uważając, że musi poczekać na „tę właściwą”, to w pewnym momencie kariery zrozumiała, że idealna rola może nie istnieć, dlatego przestała już jej wypatrywać. Czym więc teraz aktorka kieruje się przy podejmowaniu decyzji co do przyjęcia lub odrzucenia angażu?
Obecnie Emilia Clarke decyduje się pracować przy tych filmach i serialach, których tworzenie sprawi jej radość, a – jak sama wyjaśniła – jej zaangażowanie w projekt kończy się w momencie, kiedy pada na planie ostatni klaps. Nie od niej zależy bowiem to, co pomyślą odbiorcy. Jednym z takich ostatnich tytułów, który sprawił jej frajdę, jest dostępny na SkyShowtime serial szpiegowski Ponies, w którym nie tylko wystąpiła, ale także pełniła funkcję producentki.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
Film:Han Solo: Gwiezdne wojny - historie(Solo: A Star Wars Story)
premiera: 2018przygodowy, sci-fi, akcja
Film:Terminator: Genisys(Terminator Genisys)
premiera: 2015sci-fi, akcja, thriller, przygodowy
Serial:Tajna inwazja(Secret Invasion)
premiera: 2023akcja, dramat, sci-fi
Zakończony Sezonów: 1 Odcinków: 6
Secret Invasion skupia się na przygodach Nicka Fury'ego i zmiennokształtnego Talosa, którzy muszą rozpracować frakcję zmiennokształtnych Skrulli infiltrujących Ziemię do lat. Produkcja należy do tzw. MCU (Marvel Cinematic Universe). Secret Invasion jest komiksowym serialem akcji wyprodukowanym dla platformy Disney+, którego twórcą jest Kyle Bradstreet (Mr. Robot). Jego głównymi bohaterami są Nick Fury oraz Talos, członek obcej rasy Skrulli potrafiących zmieniać kształt. Wpadają oni na trop frakcji pobratymców tego drugiego, którzy od lat infiltrują Ziemię. Protagonistom przyjdzie się z nią zmierzyć. W produkcji wystąpili m.in. Samuel L. Jackson (Nick Fury), Ben Mendelsohn (Talos), Cobie Smulders (Maria Hill), Killian Scott (Fiz), Rune Temte (Bron-Char) Don Cheadle (James Rhodes/War Machine), Martin Freeman (Agent Everett Ross), Olivia Colman oraz Emilia Clarke. Zdjęcia kręcono m.in. w Los Angeles.
1

Autor: Pamela Jakiel
Redaktorka działu filmowego Gry-Online od kwietnia 2023 roku. Absolwentka filmoznawstwa i MISH Uniwersytetu Jagiellońskiego. Miłośniczka dzieł Romana Polańskiego, Terrence’a Malicka i Alfreda Hitchcocka. Woli gnozę od grozy, dramaty od komedii, Junga od Freuda. Tęskni za elegancją kina klasycznego i wciąż wraca do Bulwaru Zachodzącego Słońca. W muzeach tropi obrazy symbolistów, a świat przemierza gravelem. Uwielbia jamniki.