Tom Hanks ma w swojej filmografii jeden film, którego nie bał się wprost nazwać „niezbyt dobrym”, wytykając jego wady.
Tom Hanks nie jest fanem wszystkich filmów ze swoim udziałem. Są takie produkcje, których „nienawidzi”, co sam przyznał podczas wywiadu sprzed kilku lat.
No dobrze, przyznajmy się: wszyscy oglądaliśmy filmy, których nienawidzimy. Sam zagrałem w kilku filmach, których nienawidzę. Widzieliście niektóre z moich filmów i je nienawidzicie.
Hanks zdaje sobie sprawę z tego, że ma w swojej filmografii produkcje, które niekoniecznie mogą podobać się każdemu. Są też takie, które nie przetrwały próby czasu lub wręcz przeciwnie, pomimo początkowego złego odbioru, później znalazły swoją publikę. Ale jest też jeden film w filmografii Toma Hanksa, którego aktor żałuje. Podczas wywiadu z 1989 roku przyznał, że Człowiek w czerwonym bucie nie jest zbyt dobrym filmem.
To niezbyt dobry film. Brakuje mu jakiegokolwiek konkretnego, jasnego motywu przewodniego. Nie opowiada o niczym konkretnym, co dałoby się naprawdę zrozumieć. Nie zarobił ani grosza.
Człowiek w czerwonym bucie to historia mężczyzny, który omyłkowo zostaje uznany przez CIA za szpiega przez jednego, czerwonego buta, którego ubrał. W wyniku tego wplątuje się w aferę szpiegowską. I dokładnie tak, jak mówił Hanks, film nie odniósł kasowego sukcesu. Przy budżecie 16 mln dolarów w box office zgarnął zaledwie 8,6 mln dolarów.
W dodatku nie został pozytywnie odebrany. Na Rotten Tomatoes poleca go tylko 15% krytyków oraz 39% widzów. Jeśli kogoś jednak zaciekawił ten film z Tomem Hanksem w roli głównej, to może go wypożyczyć lub kupić na Prime Video.
Film:Człowiek w czerwonym bucie(The Man with One Red Shoe)
premiera: 1985akcja, komedia
1

Autor: Edyta Jastrzębska
Absolwentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej oraz kulturoznawstwa. W GRYOnline.pl zaczynała jako jeden z newsmanów w dziale filmowym, obecnie dogląda newsroomu filmowego, gdzie zajmuje się również korektą. Świetnie odnajduje się w tematyce filmowo-serialowej zarówno tej osadzonej w rzeczywistości, jak i w fantastyce. Na bieżąco śledzi branżowe trendy, jednak w wolnym czasie najchętniej sięga po tytuły mniej znane. Z popularnymi zaś ma skomplikowaną relację, przez co do wielu przekonuje się dopiero, gdy szum wokół nich ucichnie. Wieczory uwielbia spędzać nie tylko przy filmach, serialach, książkach oraz grach wideo, ale też przy RPG-ach tekstowych, w których siedzi od kilkunastu lat.