Symulator jazdy pociągiem wyjechał nie tylko za granice Polski, ale także Europy. Popularne ostatnimi czasy polskie dzieło zdobywa fanów w Ameryce Północnej.
Gatunkiem, który od lat cieszy się nieprzerwaną, choć ograniczoną popularnością są symulatory, co widzimy zresztą na przykładzie studia Maxis, które kiedyś wydało takowych produkcji kilkanaście. Ostatnimi czasy swoistego renesansu doświadczyła MaSzyna: symulator jazdy pociągiem, zaprojektowany – jak sugeruje nazwa – przez Polaków.
Tytuł trafił w zeszłym tygodniu na Steama, gdzie bez żadnych opłat możemy wyruszyć w trasę jako maszynista. Jak głosi przysłowie, za darmo to uczciwa cena, dlatego grą zainteresowali się także ludzie z zagranicy.
Swoimi wrażeniami ze zmagań w MaSzynie podzielił się użytkownik gloomyday94 na Reddicie. Jak widać po obszernym wpisie, kanadyjski gracz jest zachwycony polskim symulatorem, wychwalając przede wszystkim spokojną atmosferę oraz dbałość o szczegóły. Porównuje go także do latania zimnowojennym myśliwcem w Digital Combat Simulator, jeżeli chodzi o krzywą uczenia się.
W tym symulatorze jest coś unikatowo spokojnego i myślę, że spora w tym zasługa dbałości o detale. Klikanie w guziki i pociąganie wajch wewnątrz kabiny, radio, odgłosy pojazdów na drodze w tle, cudowne polskie wsie oraz oczywiście odgłosy naszej lokomotywy.
Pełna detali otoczka nie byłaby jednak sobą bez możliwości, jakie oferuje gra. Autora wpisu cieszy szeroki wachlarz możliwości wyborów, który nie ogranicza się do tras i lokomotyw. Gracz może dobrać także rodzaj przewożonego towaru, a istotnym elementem rozgrywki jest przygotowanie się do podróży. Każda droga to inne wytyczne oraz wymagania względem prędkości jazdy. Dobrym przykładem są trasy z dużą ilością dróg samochodowych.

Wisienką na torcie jest tutaj realizm. Zmiana lokomotywy jest możliwa przy stosowaniu się do faktycznych zasad, a scenerię możemy dobierać na równi ze sprawdzeniem ich w Google Maps. Owszem, osoby nieobeznane z polskim (a nawet europejskim) systemem tras mogą mieć problem, ale przecież na tym polega wyzwanie, czyż nie?
Jedynym poważnym problemem, który może zniechęcać zagranicznych internautów (jak pokazują przy okazji komentarze) jest bariera językowa. Nie wszystkie informacje zostały przetłumaczone na język angielski, dlatego gloomyday94 sugeruje wspomaganie się tłumaczem Google. Podobne taktyki stosują inni komentujący – dla chcącego nic trudnego!
Bardzo lubię ten symulator, zwłaszcza mapę Bałtyku, która jest krótsza w porównaniu z innymi mapami i wygląda świetnie, zwłaszcza z widokiem na plażę.
To świetne, że MaSzyna została zauważona za granicą. A teraz przepraszam, pora na EN57 „Kibel” w mojej rozpisce dnia.
- Sh1v0n
Na koniec artykułu przypominamy: MaSzyna jest dostępna za darmo na Steamie. Dla nas bariera językowa problemem nie będzie, dlatego jeśli lubicie wszelkiego rodzaju symulatory, wcielenie się w maszynistę może być idealnym sposobem na spędzenie wolnego czasu.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
Gracze
Steam

Autor: Aleksandra Sokół
Do GRYOnline.pl trafiła latem 2023 roku i opowiada o grach oraz wydarzeniach z ich świata. Absolwentka filologii angielskiej, która potrafiła poświęcić całą pracę naukową postaci komandora Sheparda z serii Mass Effect. Ma doświadczenie w pracy przy tłumaczeniach audiowizualnych, a obecnie godzi pracę anglistki z pasją, jaką jest pisanie. Prywatnie książkara, matka dwóch kotów, a także zagorzała fanka Dragon Age'a i Cyberpunka 2077, która pół życia spędziła po fandomowej stronie Internetu.