Wydawało się, że The Last of Us już nabrało rozpędu i do końca będzie oferowało emocjonującą historię na najwyższym poziomie. Niestety siódmy odcinek pozbawia złudzeń, i to on na razie okazuje się najsłabszym ogniwem sezonu.
Ostatni odcinek The Last of Us zostawił nas w krytycznym momencie, i to w dodatku po najciekawszym okresie w historii Joela i Ellie. Zamiast jednak pchać akcję do przodu, twórcy serwują nam retrospekcję, co prawda zgłębiającą postać bohaterki, ale w sposób dość nużący.
Poprowadzić epizod zupełnie poświęcony parze nastolatek to trudna sztuka. Nieraz scenarzyści wpadali w sidła banałów czy infantylnych dialogów – niestety podobnie dzieje się w przypadku The Last of Us. Przede wszystkim to niewłaściwy czas na retrospekcję poświęconą dawnemu zauroczeniu Ellie. Przedstawienie tego wątku w momencie, gdy Joel walczy o życie, jest oklepanym i sztucznym zabiegiem, którego wysokobudżetowe produkcje powinny się wystrzegać. Przez takie osadzenie postrzegam go jako wypełniacz czasowy, a nie wartościową treść.
Rzeczona retrospekcja oczywiście rozwija postać Ellie. Dowiadujemy się o niej nowych rzeczy oraz możemy poznać przyczyny stojące za jej zachowaniem – zgryźliwość, zamiłowanie do suchych żartów czy przywiązanie do Joela. Tylko że ten fragment zajmuje cały odcinek i nie posuwa głównej fabuły do przodu. Zresztą jeśli spojrzeć na wszystkie epizody do tej pory, można z łatwością zauważyć, że tempo akcji w The Last of Us często jest rwane, bo serial nagle zbacza, by zaprezentować dodatkowe historie.
Teoretycznie nie ma niczego złego w budowaniu świata poprzez poboczne postacie i wątki. Przecież romans pokazany w trzecim odcinku zachwycił mnie swoją intymnością i pojawieniem się w tak trudnych, postapokaliptycznych okolicznościach. Co jednak oferuje opowieść z przeszłości Ellie? Łopatologiczne wykładanie miłosnego zauroczenia? Nastoletni dramat, tylko tu podany w kontekście pandemii i zarażonych, co ma zadziałać wyróżniająco? Przekomarzania, które banalizują konflikt między organizacją FEDRA i Świetlikami?

The Last of Us jest chwilami strasznie rozlazłe i błąka się ze swoimi postaciami po peryferiach, których nie jestem w stanie w pełni kupić. Śliczne oświetlenie centrum handlowego, parę smaczków dla fanów i wspaniała gra oczami Belli Ramsey to za mało, żeby zbudować prawie godzinną fabułę, usprawiedliwiającą odciągnięcie uwagi od losów Joela. Już wcześniej sygnalizowałem, że w niektóre relacje widz może łatwo i szybko zainwestować swoje emocje, a w przypadku innych idzie to ociężale, jakby treść była za mało wyrazista i sprzedawana w tani sposób. Tu niestety mamy do czynienia z tą gorszą kategorią. Dodajmy, że odcinek marnuje okazję do stworzenia chwytliwego nastroju z wykorzystaniem Take On Me zespołu a-ha.
Więcej:Potrzebowała tylko jednego dnia, by podbić Netflixa. Polacy na potęgę oglądają adaptację hitowej gry
Serial:The Last of Us
premiera: 2023dramatsci-fiakcjaprzygodowy
Nowy sezon Sezonów: 2 Odcinków: 16
The Last of Us to serial oparty na serii gier od studia Naughty Dog. Opowiada on historię Joela Millera, mężczyzny żyjącego w postapokaliptycznym świecie ogarniętym przez plagę żywych trupów. Otrzymuje on zadanie eskorty pewnej wyjątkowej dziewczyny. Produkcja łączy elementy dramatu i horroru. The Last of Us to wyprodukowany dla stacji HBO serial stanowiący ekranizację kultowego cyklu gier wideo autorstwa studia Naughty Dog. Jego akcja toczy się w niedalekiej przyszłości. Świat opanowuje tajemnicza zaraza pasożytniczego grzyba, który zamienia ludzi w żywe trupy. W dniu wybuchu pandemii swoją córkę traci Joel Miller. Lata rozpaczy sprawiły, że jest on cyniczny i bezwzględny. Na życie zarabia jako przemytnik. Pewnego dnia otrzymuje on niecodzienne zadanie – pomoc w eskorcie dziewczyny o imieniu Ellie, która ma stanowić klucz do uratowania ludzkości. W produkcji wystąpili między innymi Pedro Pascal (Joel), Bella Ramsey (Ellie), Gabriel Luna (Tommy), Merle Dandridge (Marlene), Anna Torv (Tess) oraz Nick Offerman (Bill). Zdjęcia kręcono w Calgary, Fort MacLeod oraz w High River.
35

Autor: Krzysztof Lewandowski
Studiował dziennikarstwo, filologię polską i psychologię realizowane na UKSW, UW i SWPS. Tam napisał m.in. pracę dyplomową poświęconą współczesnej roli czarno-białego kina. W GRYOnline.pl pracuje od sierpnia 2021 roku. Pisze artykuły oraz recenzje gier, filmów i seriali, a od lipca 2023 roku zajmuje stanowisko specjalisty ds. kreowania treści w dziale Paid Products. Jest autorem artykułu naukowego „Dynamika internetu a zachowania językowe" opublikowanego w książce „Relacje w cyberprzestrzeni”. Współtworzył słownik nazw miejscowych warszawskiej dzielnicy Wawer. Próbował sił z wierszami, ale w przyszłości wolałby napisać powieść. Pisanie w sieci zaczął na portalu GameExe.pl w wieku 14 lat. Najpierw recenzował książki, ale na tym nie poprzestał i na różnych portalach internetowych oceniał gry, filmy, seriale czy komiksy. Najbardziej podobają mu się motywy surrealistyczne i gry RPG.