W nowym epizodzie serial The Last of Us buduje przekonujące więzi między postaciami, a przy tym oferuje bardzo dobre tempo akcji. Jeśli komuś – podobnie jak mnie – brakowało emocji, to tym razem będzie usatysfakcjonowany. Otrzymujemy ich bowiem pełen pakiet.
Tego właśnie oczekiwałem! Piąty odcinek The Last of Us wyjaśnia parę kwestii, tworzy naturalne relacje i w odpowiednim momencie zwiększa tempo. Mimo że nie dostajemy żadnych fabularnych niespodzianek, to emocji nie brakuje, zwłaszcza że posępny postapokaliptyczny świat wyciąga swoje łapska po najmłodszych.
W The Last of Us przyjęto ciekawy sposób narracji. Mianowicie – serial ewidentnie lubi zbaczać z głównej trasy, żeby zaprezentować losy pobocznych postaci. Za nic też ma chronologię. Wcześniej zaskoczył romansem, który trzeba uznać za dodatkowy, nieobowiązkowy przystanek (w growym żargonie – niczym DLC), a teraz też na chwilę się cofnął, żeby dopowiedzieć pewne wątki.
Taka forma prezentacji treści tutaj się sprawdziła. Produkcja HBO odwołuje się do obejrzanych już fragmentów, czym wymusza na widzu uwagę – musimy przecież połączyć kropki, aby zrozumieć sytuację panującą w Kansas City. Nie szczędzi się nam drastycznych fragmentów, więc świat nabiera bardzo ponurych barw. Stajemy też przed szansą na zrozumienie postaci Kathleen i tego, dlaczego została liderką. Obecnie kreacja tej bohaterki ma więcej sensu – kupuję ją, chociaż przyjęta forma trochę utrudniła docenienie przywódczyni buntowniczego ruchu.
Recenzowany odcinek przedstawia mocną historię, podkreślającą tragizm opisywanych czasów. Brak sprawiedliwej władzy, zagrożenie ze strony zakażonych, bunty i przemoc – to wszystko buduje ciężką atmosferę, w której rzadko można znaleźć przejawy dobroduszności. Każdy martwi się o siebie, interesują go tylko jego bliscy, a działania poszczególnych postaci trudno umieścić na skali moralności. To nie jest czarno-biały świat i niestety wymaga on od bohaterów podejmowania niełatwych decyzji.

Przebieg wydarzeń da się jednak przewidzieć. Wystarczy się zastanowić, w jakim kierunku mogą dążyć scenarzyści – na tym etapie chyba wszyscy wiemy, że chodzi o emocjonalne ciosy, a nie o podnoszenie na duchu. Jednak w The Last of Us nawet bez niespodzianek można mocno przeżywać historię, ponieważ postacie mają wiarygodny, ludzki rys. Umieszczenie w odcinku drobnych, przyziemnych szczegółów, takich jak gra w piłkę nożną, to chwyt pozwalający uwierzyć w bohaterów i docenić małe przyjemności.
Niebagatelna jest właśnie rola dzieci. To im odebrano dzieciństwo, to one są świadkami wydarzeń, które już dorosłą osobę mogłyby przyprawić o traumę. W dodatku ośmioletni Sam jest głuchoniemy. Raz, że w serialach i filmach to rzadko podejmowany wątek, zaś dwa – dodatkowo komplikuje to przetrwanie w postapokaliptycznym świecie.
Za takie odcinki lubię The Last of Us – udzieliły mi się emocje i mogłem lepiej uzmysłowić sobie, w jak trudnych realiach muszą radzić sobie Joel i Ellie. Jeśli zaś chodzi o muzyczne wybory twórców – odcinek wieńczy bardzo ładne Fuel to Fire Agnes Obel.
Serial:The Last of Us
premiera: 2023dramatsci-fiakcjaprzygodowy
Nowy sezon Sezonów: 2 Odcinków: 16
The Last of Us to serial oparty na serii gier od studia Naughty Dog. Opowiada on historię Joela Millera, mężczyzny żyjącego w postapokaliptycznym świecie ogarniętym przez plagę żywych trupów. Otrzymuje on zadanie eskorty pewnej wyjątkowej dziewczyny. Produkcja łączy elementy dramatu i horroru. The Last of Us to wyprodukowany dla stacji HBO serial stanowiący ekranizację kultowego cyklu gier wideo autorstwa studia Naughty Dog. Jego akcja toczy się w niedalekiej przyszłości. Świat opanowuje tajemnicza zaraza pasożytniczego grzyba, który zamienia ludzi w żywe trupy. W dniu wybuchu pandemii swoją córkę traci Joel Miller. Lata rozpaczy sprawiły, że jest on cyniczny i bezwzględny. Na życie zarabia jako przemytnik. Pewnego dnia otrzymuje on niecodzienne zadanie – pomoc w eskorcie dziewczyny o imieniu Ellie, która ma stanowić klucz do uratowania ludzkości. W produkcji wystąpili między innymi Pedro Pascal (Joel), Bella Ramsey (Ellie), Gabriel Luna (Tommy), Merle Dandridge (Marlene), Anna Torv (Tess) oraz Nick Offerman (Bill). Zdjęcia kręcono w Calgary, Fort MacLeod oraz w High River.
17

Autor: Krzysztof Lewandowski
Studiował dziennikarstwo, filologię polską i psychologię realizowane na UKSW, UW i SWPS. Tam napisał m.in. pracę dyplomową poświęconą współczesnej roli czarno-białego kina. W GRYOnline.pl pracuje od sierpnia 2021 roku. Pisze artykuły oraz recenzje gier, filmów i seriali, a od lipca 2023 roku zajmuje stanowisko specjalisty ds. kreowania treści w dziale Paid Products. Jest autorem artykułu naukowego „Dynamika internetu a zachowania językowe" opublikowanego w książce „Relacje w cyberprzestrzeni”. Współtworzył słownik nazw miejscowych warszawskiej dzielnicy Wawer. Próbował sił z wierszami, ale w przyszłości wolałby napisać powieść. Pisanie w sieci zaczął na portalu GameExe.pl w wieku 14 lat. Najpierw recenzował książki, ale na tym nie poprzestał i na różnych portalach internetowych oceniał gry, filmy, seriale czy komiksy. Najbardziej podobają mu się motywy surrealistyczne i gry RPG.