Newsroom Wiadomości Najciekawsze Komiksy Tematy RSS
Wiadomość gry 18 listopada 2022, 18:18

Nowa gra twórców Until Dawn i The Quarry zabierze nas w kosmos

Pierwszy sezon The Dark Pictures Anthology dobiega końca, ale The Devil in Me zapowiada kolejną grę, w której zmierzymy się z kosmiczną grozą.

Źrodło fot. Supermassive Games.
i

Najnowszy rozdział antologii The Dark Pictures, zatytułowany The Devil in Me, przyniósł ze sobą nie tylko całkiem pozytywne recenzje, ale też teaser pierwszej gry z drugiego sezonu. Następna część serii będzie się zwać The Directive 8020, a jej teaser da się zobaczyć w najnowszej części cyklu po napisach końcowych. Materiał możecie też obejrzeć poniżej.

Po wizytach w opuszczonych zamkach, statkach, miasteczkach i starożytnych podziemiach pełnych grozy tym razem trafimy w zgoła odmienne miejsce i realia – kosmiczny statek zwiadowczy Cassiopeia, który w odległej przyszłości zmierza na planetę Tau Ceti f.

Jednostka wyruszyła z Ziemi w celu znalezienia nowego domu dla ludzkości. Operacja przebiega całkiem sprawnie – do momentu, kiedy członkowie załogi zaczynają mordować siebie nawzajem. Najwyraźniej Tau Ceti f skrywa tajemnicę równie niebezpieczną co planeta LV-426 odwiedzona przez pasażerów Nostromo.

Ani teaser, ani media społecznościowe studia Supermassive Games nie zdradzają daty premiery ani docelowych platform sprzętowych nowej gry. Trudno się dziwić, skoro The Devil in Me dopiero co trafiło w ręce graczy. Znając dotychczasową politykę wydawniczą dewelopera, debiut omawianego projektu jest zapewne planowany na przyszłoroczną jesień.

Jakub Błażewicz

Jakub Błażewicz

Grami wideo (i nie tylko wideo) zainteresowany od lat, ukończył polonistyczne studia magisterskie na Uniwersytecie Warszawskim pracą poświęconą tej właśnie tematyce. Przygodę z GOL-em rozpoczął w 2015 roku, pisząc w newsroomie growym, a następnie również filmowym i – o zgrozo! – technologicznym (nie zabrakło też udziału w encyklopedii gier). Zaczynał od platformówek i do dziś pozostaje ich wielkim fanem (w tym metroidvanii), ale wykazuje też zainteresowanie karciankami (także papierowymi), bijatykami, soulslike’ami i w zasadzie wszystkim, co dotyczy gier jako takich. Nie pytać o kwestie związane z grafiką – po kilku godzinach autor potrafi zachwycać się pikselowymi postaciami z gier pamiętających czasy Game Boya łupanego (jeśli nie starszymi).

więcej