Newsroom Wiadomości Najciekawsze Komiksy Tematy RSS
Wiadomość gry 8 sierpnia 2019, 12:33

autor: fixumdyrdum

Take-Two vs. SupMatto - jest oficjalne stanowisko wydawcy Borderlands 3

Wciąż niepotwierdzona wizyta „przedstawicieli” Take-Two Interactive (wydawcy Borderlands 3) w domu youtubera SupMatto jest związana z potwierdzonym, trwającym od dziesięciu miesięcy śledztwem firmy w sprawie przecieków dotyczących gry.

Karuzela się kręci! / Źródło: T2 - Take-Two vs. SupMatto - jest oficjalne stanowisko wydawcy Borderlands 3 - wiadomość - 2019-08-08
Karuzela się kręci! / Źródło: T2

W SKRÓCIE:

  • Twórcy Borderlands 3 zapowiadają na YouTube twitchowe rozszerzenie ECHOCast. Przypadkiem udostępniają nazwę swojego prywatnego testowego konta, połączonego z wieloma innymi.
  • Grupa fanów, w tym SupMatto, śledzi ogólnodostępne miniaturki livestreamów Borderlands 3 na Twitchu. Zdobyte w ten sposób screeny i poufne informacje (np. drzewko rozwoju postaci) pojawiają się na reddicie a Matto pokazuje je na swoim kanale.
  • T2 nie pozostaje obojętne – Matto dostaje siedem ostrzeżeń o naruszeniu praw autorskich na YouTube od 2K Games, na jego posesji (podobno) pojawiają się prywatni detektywi w celu przesłuchania (na które ten się zgodził), a po ich wyjściu youtuber wylatuje z Discorda. Pod naporem pytań i domysłów swoich fanów, usuwa konto na Twitterze.
  • Matto publikuje na kanale oficjalne oświadczenie, w którym opisuje całą sytuację z własnej perspektywy i zapowiada przerwę w karierze.
  • Internet się gotuje.

Po opublikowaniu przez youtubera SupMatto filmu objaśniającego jego przygody (opisywaliśmy je tutaj) z Take-Two Interactive, ruszyła lawina. Na Twitterze hashtag #boycottborderlands3 cały czas rośnie w siłę, a społeczność daje upust swojej niechęci względem wydawcy (teraz już nie tylko spowodowanej współpracą z Epic Games). Powstały filmy innych youtube’owych twórców stających jednoznacznie po stronie Matto, krytykujących 2K Games i Take 2 a, niekiedy, nawołujących go do wyciągnięcia prawnych konsekwencji.

Trzeba przyznać, że z oświadczenia youtubera czarno na białym wyłaniał się obraz bardzo niekorzystny dla firmy. Bo wyobraźcie sobie: zagorzały fan gry, na podstawie publicznie dostępnych informacji dowiaduje się o jeszcze większej ilości informacji, które wydawca jego ulubionej gry sam omyłkowo udostępnił (no, poniekąd) szerszej publiczności. Wszystkie materiały, które X w ten sposób zdobywa ani nie pochodzą z prywatnych źródeł, ani nie wymagają żadnych umiejętności informatycznych. A potem, po wizycie detektywów wysłanych przez wydawcę gry, X traci konto na Discordzie i dostaje siedem ostrzeżeń o naruszeniu praw autorskich na YouTube, a na końcu ogłasza przerwę w karierze. Trochę kwas, co nie? Teraz już nie taki oczywisty. Kilka godzin temu, na prośbę serwisu IGN, Take-Two przedstawiło swoje oficjalne stanowisko, które być może zmieni zdanie kilku obrońców Matto. Albo i nie. Oto, czego się dowiadujemy.

Po pierwsze, tak – śledztwo w sprawie przecieków rzeczywiście jest prowadzone. Od dziesięciu miesięcy.

Take Two i 2K traktują bezpieczeństwo i poufność tajemnic handlowych bardzo poważnie. Czynności, które przedsięwzięliśmy, są wynikiem 10-miesięcznego dochodzenia i działań twórcy [SupMatto], który wielokrotnie już czerpał korzyści z łamania naszych zasad, upubliczniając poufne informacje o naszym produkcie i naruszając nasze prawa autorskie.

Wydawca zwraca uwagę, że historia Matto z leakami sięga znacznie dalej, niż przedstawił to sam youtuber w swoim oświadczeniu. Na przykład rok temu opublikował prawdziwe, dokładne i, co najważniejsze, nieupublicznione informacje na temat postaci i mechaniki gry. Jeśli chcielibyście je znaleźć – szkoda Waszego czasu. Większość nagrań z przeciekami (po wizycie detektywów) „zniknęła” już z kanału. A co do udostępniania fanom screenów miniaturek z prywatnych streamów testowych Borderlands 3, stanowisko jest jasne: prywatne, to prywatne. Wykorzystywanie luk w ustawieniach Twitcha niczego nie usprawiedliwia. IGN dotarło też do informacji, według których Matto miał udostępniać jeszcze więcej nieoficjalnych informacji na Discordzie w zamian za wspieranie kanału 5-dolarowymi wpłatami. Upsi!

Informacje, które przedstawił w oświadczeniu są niekompletne, a miejscami nieprawdziwe. Nie tylko wiele z jego czynów było nielegalnych, ale wpływały również negatywnie na doświadczenia innych twórców i naszych fanów czekających na grę. […] Poczynimy konieczne kroki, by bronić się przed przeciekami i naruszeniami naszej własności intelektualnej, mogących wpłynąć negatywnie nie tylko na nasz biznes i partnerów, ale również, co ważniejsze, na oczekiwania naszych fanów i klientów.

Śledztwo trwa nadal. Take-Two nie planuje (póki co) żadnych prawnych czynności wobec youtubera. Przedstawiciele wydawcy odmówili komentarza na pytanie, czy rzeczywiście wysłali do Matto prywatnych detektywów.

Przemyślenia?

GOL Newsroom

Zapraszamy Was do polubienia profilu Newsroomu na Facebooku. Znajdziecie tam nie tylko najciekawsze wiadomości, ale i szereg miłych dodatków.

Borderlands 3

Borderlands 3