Dwaj bracia stworzyli aplikację Savi, której zadaniem jest ochrona użytkownika przed oszustami. Twórcy wzięli na cel osoby korzystające z AI, żeby podszyć się pod kogoś innego.
Narzędzia sztucznej inteligencji okazały się zbawieniem dla oszustów, którzy mogą dziś wprost podszywać się pod bliskie nam osoby, zamiast nabierać starszych metodą „na wnuczka”. Nad sposobami obrony przed nimi pracują przedsiębiorstwa technologiczne, niektóre całkiem małe. Przykładem jest Savi weryfikujące w czasie rzeczywistym, czy głos został zmodulowany przez AI.
Za projektem stoją bracia Patrick i Ryan Coughlin, którzy pracowali w takich firmach technologicznych, jak Cisco, Splunk oraz Apple. Postanowili zaprogramować Savi po tym, jak oszust próbował oszukać ich matkę używając AI podszywając się pod kogoś z rodziny żądając okupu, o czym informuje serwis TechCrunch.
Powstała aplikacja mobilna w czasie rzeczywistym skanuje docierające wiadomości SMS, pocztę głosową oraz rozmowy telefoniczne prowadzone na żywo. W ten sposób w teorii jest ona w stanie wyłapać, czy dana treść została wcześniej wygenerowana przez sztuczną inteligencję.
Savi jest wspierane przez model Gemini od Google, który został wytrenowany na ponad 50 tysiącach zgłoszeń oszustw, które udało się zebrać w około cztery miesiące. Na ten moment braciom udało się pozyskać około 7 milionów dolarów finansowania, a Savi kosztuje 8 dolarów miesięcznie lub 63 dolary rocznie, ale wyłącznie w Stanach Zjednoczonych. Subskrypcja ma wbudowany „plan rodzinny”, obejmujący wszystkich najbliższych.
Dzięki AI przestępcom wystarczy kilka sekund nagrania głosu, żeby go sklonować. Następnie dzwonią do najbliższych udając wypadek, porwanie lub inną losową sytuację życiową. Przekonują do przelania pieniędzy, a wywieranie silnych emocji i wywoływanie presji czasu sprawia, że odbiorca nie ma kiedy zastanowić się, czy do faktycznego zdarzenia naprawdę doszło.
Nad autorskimi zabezpieczeniami pracuje Google. Firma wprowadza aktualizacje funkcji dla użytkowników aplikacji Telefon, Kontakty i Wiadomości Google’a. System będzie komunikował się z telefonem po drugiej stronie i w ten sposób zweryfikuje, czy osoba posługująca się danym głosem jest jego faktycznym posiadaczem, czy to tylko oszust.
Savi sprawdzi się w sytuacji, gdy w rodzinie nie każdy ma smartfon z Androidem i do tego użytkuje domyślne aplikacje od Google.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google

Autor: Zbigniew Woźnicki
Przygodę z publicystyką i pisaniem zaczął w serwisie Allegro, gdzie publikował newsy związane z grami, technologią oraz mediami społecznościowymi. Wkrótce zawitał na GRYOnline.pl i Filmomaniaka, pisząc o nowościach związanych z branżą filmową. Mimo związku z serialami, jego serce należy do gier wszelakiego typu. Żaden gatunek mu nie straszny, a przygoda z Tibią nauczyła go, że niebo i muzyka w grach są całkowicie zbędne. Przed laty dzielił się swoimi doświadczeniami, moderując forum mmorpg.org.pl. Uwielbia ponarzekać, ale oczywiście konstruktywnie i z umiarem. Na forum pisze pod ksywką Canaton.