Star Wars: Zero Company dostało aktualizację 1.2 z nowymi opcjami trudności. Twórcy poprawili też balans i dziesiątki błędów.
Star Wars Zero Company otrzymało dużą aktualizację 1.2, która wpływa m.in. na zasady kampanii. Od teraz gracz może je skonfigurować przy rozpoczynaniu nowej gry na dowolnym poziomie trudności.
Opcje dotyczą m.in. zasad obrażeń i śmierci operatorów, Punktów Skupienia, zdobywania Punktów Przewagi oraz ograniczeń w zmianie specjalizacji i broni. Aktualizacja zmienia też balans niektórych postaci, obniża koszty ulepszeń i naprawia błędy, w tym kilka związanych z mechaniką Obserwacji.
Modyfikatory włącza się w ustawieniach trudności, a zaczynają działać po ukończeniu samouczka. Twórcy zalecają, by najpierw przejść grę na ustawieniach domyślnych na poziomie normalnym.
W zasadach obrażeń można m.in. włączyć natychmiastową śmierć operatora pokonanego w misji taktycznej albo śmierć już przy jednym wcześniejszym obrażeniu zamiast dwóch. Gracz ma też możliwość dodania stałego, 20-procentowego ryzyka śmierci po pokonaniu albo rosnącego do 40% i 80%. Zdrowie maksymalne może rosnąć wolniej (o 1 pkt za 6, a nie 3 Punkty Skupienia) lub wcale.
Pozostałe opcje to m.in. brak Punktów Przewagi z ataków obszarowych i wspierających, możliwość pudłowania w skoordynowanych atakach, 5-procentowa szansa na trafienie krytyczne wrogów (+8 obrażeń), maksymalna szansa trafienia 99 proc. oraz blokady zmiany talentów, specjalizacji, broni i odświeżania rekrutów. Domyślny poziom z tymi modyfikatorami wydaje się ciekawszym wyzwaniem niż tryb Hard, bo ogranicza opcje gracza, zamiast zwiększać wytrzymałość przeciwników.
Zero Company trafiło na rynek w sierpniu tego roku. Produkcja spotkała się ciepłym przyjęciem graczy, znajdując milion nabywców i uzyskując 83% pozytywnych ocen na Steamie. Pozwoliło to przynajmniej częściowo przywrócić deweloperów ze studia Bit Reactor do pracy.
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic

Autor: Piotr Doroń
Z wykształcenia dziennikarz i politolog. W GRYOnline.pl od 2004 roku. Zaczynał od zapowiedzi i recenzji, by po roku dołączyć do Newsroomu i już tam pozostać. Obecnie szef tego działu, gdzie zarządza zespołem złożonym zarówno ze specjalistów w swoim fachu, jak i ambitnych żółtodziobów, chętnych do nauki oraz pracy na najwyższych obrotach. Były redaktor niezapomnianego emu@dreams, gdzie zagnała go fascynacja emulacją i konsolami, a także recenzent magazynu GB More. Miłośnik informacji, gier (długo by wymieniać ulubione gatunki), Internetu, dobrej książki sci-fi i fantasy, nie pogardzi również dopieszczonym serialem lub filmem. Mąż, ojciec trójki dzieci, esteta, zwolennik umiaru w życiu prywatnym.