Newsroom Wiadomości Najciekawsze Komiksy Tematy RSS
Wiadomość gry 26 marca 2013, 09:15

autor: Sarge

Slender: The Arrival od dziś zacznie przerażać graczy

Jeśli lubicie się bać, to dzisiejsza premiera gry Slender: The Arrival powinna Was zainteresować. Komercyjny sequel darmowego przeboju z ubiegłego roku oficjalnie debiutuje w cyfrowej dystrybucji i jest gotowy do przestraszenia graczy.

Dzisiaj ma miejsce premiera gry Slender: The Arrival – komercyjnej kontynuacji darmowego horroru, w którym unikamy tytułowej istoty. Produkcja zespołów Parsec Productions oraz Blue Isle Studios stanie się oficjalnie dostępna w ciągu najbliższych godzin.

Na oficjalnej stronie internetowej dalej istnieje opcja złożenia zamówienia przedpremierowego. Oznacza to najwyraźniej, że gry jeszcze nie można pobierać, ale dziś taka możliwość na pewno zostanie odblokowana. Cena Slender: The Arrival po premierze będzie wynosić 9,99 dolarów (ok. 32 złote), z kolei pre-ordery są dostępne z 50% zniżką za 4,99 dolary (ok. 16 złotych). Jest to więc ostatni dzwonek, by nabyć tę produkcję taniej.

Slender: The Arrival to komercyjna kontynuacja darmowej gry Slender. Przy tworzeniu najnowszego produktu brał udział m.in. twórca oryginału, czyli Mark Hadley. Slender: The Arrival jest pierwszoosobowym horrorem, w którym gracz musi odszukać w każdej z lokacji kilka stron manuskryptu. Przeszkadza mu w tym tytułowy Slender Man – dziwna istota przypominająca wysokiego, chudego mężczyznę w garniturze, pozbawionego twarzy.

Twórcy po raz kolejny bazują na najprostszych środkach przestraszenia gracza. Slender Man pojawia się często w najmniej oczekiwanych momentach i jest to przeciwnik, którego tak naprawdę nie można pokonać. W związku z tym gracz musi przede wszystkim unikać kontaktu z potworem, by mieć jakiekolwiek szanse na przeżycie. Oryginalny, darmowy Slender stał się prawdziwym fenomenem w Internecie – pozostaje więc pytanie, czy komercyjny sequel zdoła powtórzyć sukces poprzednika.

GOL Newsroom

Zapraszamy Was do polubienia profilu Newsroomu na Facebooku. Znajdziecie tam nie tylko najciekawsze wiadomości, ale i szereg miłych dodatków.