Newsroom Wiadomości Najciekawsze Komiksy Tematy RSS
Wiadomość filmy i seriale 20 grudnia 2017, 14:15

autor: Jiker

Rian Johnson staje w obronie Star Wars The Last Jedi i odpiera krytykę fanów

Gwiezdne wojny: Ostatni Jedi przyniosły już blisko 500 mln dolarów i spotkału się z bardzo ciepłym odbiorem mediów, ale wielu fanów nie pozostawiło na filmie suchej nitki. Rian Johnson, reżyser najgorętszej produkcji tego roku, odpiera zarzuty i nie przywiązuje do krytyki wielkiej wagi.

Ostatni Jedi cieszy się wielkim uznaniem krytyków, chwalących Riana Johnsona za świeże spojrzenie na starwarsową formułę (według serwisu Rotten Tomatoes, 93% recenzentów ocenia film pozytywnie), ale jednocześnie spotkał się z wielką dezaprobatą fanów kosmicznej sagi. Fala hate’u, jaka spadła na reżysera ósmego epizodu Gwiezdnych wojen, została skomentowana przez samego zainteresowanego.

Rian Johnson nie będzie drzeć szat z powodu krytyki fanów. - Rian Johnson odpiera krytykę fanów i staje w obronie Star Wars The Last Jedi - wiadomość - 2017-12-20
Rian Johnson nie będzie drzeć szat z powodu krytyki fanów.

W rozmowie z redakcją serwisu Business Insider Rian Johnson stwierdził, że podchodzi do krytyki ze spokojem.

Wiem z własnego doświadczenia, że fanom nie brakuje pasji i bardzo się przejmują – momentami aż nadto, co widać dobrze na Twitterze. Dzieje się tak dlatego, że dbają o te rzeczy i cierpią, kiedy ich jasno określone oczekiwania pozostają niespełnione. To zawsze wywołuje ból, więc nie biorę tego osobiście, jeśli fan reaguje negatywnie i rzuca się na mnie na Twitterze. W porządku. Jednym z moich zadań jest obecność w mediach społecznościowych. Tak jak powiedziałeś, każdy fan ma listę rzeczy, które chciałby zobaczyć w Gwiezdnych wojnach i których zdecydowanie nie chce tam widzieć. Na Twitterze nie znajdziecie zbyt wielu osób, których listy znajdują się w kolejce.

Johnson znakomicie zdaje sobie również sprawę, że nie można zaspokoić wszystkich fanów. Reżyserowi nie pozostało zatem nic innego, jak tylko zakasać rękawy i zrobić możliwie najlepszy film, bez względu na wszystko.

Wiem też, że w podobny, bardzo osobisty sposób do oryginalnej trylogii podszedł Lucas [George Lucas, reżyser – przyp. red.]. Lucas nigdy nie kręcił Gwiezdnych wojen, siadając i myśląc: „Co fani chcą zobaczyć?”. Wiedziałem, że gdybym napisał film, zastanawiając się, czego chcieliby fani, to by nie zadziałało, ponieważ ludzie wciąż krzyczeliby na mnie: „Pi… się, zrujnowałeś Gwiezdne wojny!” i w efekcie zrobiłbym zły film. Ostatecznie, jest to rozwiązanie, którego nie chciałby nikt.

Wchodząc na kanał Riana Johnsona na Twitterze nietrudno natknąć się w komentarzach na rozmaite zarzuty i negatywną krytykę. Mimo to reżyser zauważa, że odbiór fanów jest ogólnie rzecz biorąc pozytywny.

Pozwolę sobie dodać, że 80-90% reakcji na Twitterze było naprawdę pięknych. Fani okazali dużo radości i miłości. Kiedy mówię o negatywnych rzeczach, nie jest to pełny obraz sytuacji.

Gwiezdne wojny: Ostatni Jedi w reżyserii Riana Johnsona (Niesamowici bracia Bloom, Looper: Pętla czasu) trafił do polskich kin 14 grudnia. Film spotkał się bardzo ciepłym przyjęciem i w tydzień uzyskał blisko 500 mln dolarów przychodu. W obsadzie ósmego epizodu Star Wars znaleźli się: Mark Hamill, Carrie Fisher, Adam Driver, Daisy Ridley, John Boyega, Oscar Isaac, Lupita Nyong'o, Andy Serkis, Domhnall Gleeson, Anthony Daniels, Laura Dern i Benicio Del Toro.

  1. Oficjalna strona filmu Star Wars: The Last Jedi
  2. Oficjalna strona Riana Johnsona
  3. Recenzja Ostatniego Jedi na GRYOnline.pl
GOL Newsroom

Zapraszamy Was do polubienia profilu Newsroomu na Facebooku. Znajdziecie tam nie tylko najciekawsze wiadomości, ale i szereg miłych dodatków.