Filmomaniak.pl Newsroom Filmy Seriale Obsada Netflix HBO Amazon TvFilmy
Wiadomość filmy i seriale 30 czerwca 2020, 17:48

autor: Ender

Reżyser Strażników Galaktyki ujawnia żart, który wycięto z filmu

James Gunn podzielił się kolejną ciekawostką z planu pierwszej części Strażników Galaktyki. Według reżysera, producenci z wytwórni Disney wpłynęli na niego, by usunął z filmu jeden z żartów w scenie z głównym bohaterem.

Reżyser Strażników Galaktyki ujawnia żart, który wycięto z filmu - ilustracja #1

James Gunn to reżyser znany ze swoich pikantnych wypowiedzi oraz czarnego i groteskowego humoru, za sprawą którego na pewien czas musiał pożegnać się z wytwórnią Disney oraz perspektywą nakręcenia trzeciej części Strażników Galaktyki. W ostatnim czasie twórca naprawił jednak spalone mosty i odzyskał kontrolę nad kosmiczną stroną filmowego uniwersum Marvela, którą współtworzył od samych początków.

Mimo wcześniejszych problemów Gunn nie może teraz narzekać na brak pracy i zajmuje się obecnie nową odsłoną Legionu Samobójców. Twórca podzielił się ciekawostką związaną z wpływem, jaki producenci mieli do tej pory na jego obrazy. Według reżysera, był on dotychczas szczęśliwcem i tylko dwa razy zdarzyło mu się, by został zmuszony do usunięcia z filmów elementów, na których mu zależało.

W dwóch przypadkach – raz w Robalach (tyt. ang. Slither) i raz w Strażnikach Galaktyki usunąłem z filmów coś, czego nie chciałem się pozbywać (dwa ujęcia w Robalach i jedna linia dialogowa w Strażnikach). Zrobiłem to jednak w ramach kompromisu, bo studia były wobec mnie niezwykle wyrozumiałe, dając mi w innych przypadkach kompletnie wolną rękę.

O jaką scenę w Strażnikach chodziło? Był to w sumie niewinny dialog pomiędzy Quillem i Draksem, w którym główny bohater używa w swoim stylu odniesień do amerykańskiej popkultury z dzieciństwa, określając Ziemię planetą osób wyjętych spod prawa. Ostatnia z wymienionych przez niego osób, które mają reprezentować charakter mieszkańców naszego świata, to John Stamos. Był to popularny w latach 80. aktor sitcomowy, znany z serialów To znowu ty? i Pełna chata, w których odgrywał rolę buntownika oraz „złego chłopca”, noszącego na co dzień skórzane kurtki i słuchającego rocka.

Quill: Przybywam z planety wyjętych spod prawa, Billy'ego the Kida, Bonnie i Clyde'a oraz Johna Stamosa

Drax: Brzmi jak miejsce, które chciałbym odwiedzić.

Quill: Świetnie.

[usunięta odpowiedź] Drax: I zabić tam wielu ludzi.

Producenci wytwórni Disney zasugerowali Gunnowi, by usunął z dialogu odpowiedź Draksa. Trudno zrozumieć, czemu nalegali akurat na to zdanie. Możemy podejrzewać, że chodziło o kontekst wypowiedzi. Teoretycznie mogło wynikać z niej, że Drax chciałby polecieć na Ziemię, by zabić Johna Stamosa lub inne niewinne osoby. Dodajmy, że Disney współpracuje ze Stamosem od kilku dekad. Aktor regularnie pojawia się w produkcjach studia lub należących do niego stacji telewizyjnych.

Gunn jest jednak wdzięczny studiu, że nie usunęło jego żartu w całości, w ramach kompromisu prosząc o edycję tylko ostatniej linii. Anegdota autora Strażników Galaktyki jest świetnym przykładem, w jak dziwny sposób może działać hollywoodzka maszyna, domagając się od filmowców zmian w najmniej spodziewanych miejscach i przykładając wagę do detali, które kompletnie umknęłyby uwadze zwykłego widza. W wielu przypadkach za cenzurą i edycją filmów stoją niezwykle zapobiegliwi prawnicy, bojący się kosztownych pozwów.

  1. Oficjalna strona internetowa Marvela