Japoński magazyn Famitsu opublikował pierwszą recenzję odświeżonej wersji The Legend of Zelda: Ocarina of Time na Switcha 2. Gra otrzymała 37 punktów na 40 możliwych.
Famitsu przyznało The Legend of Zelda: Ocarina of Time na Switcha 2 ocenę 37/40 (9/9/9/10). To pierwsza recenzja remake’u jednej z najlepszych gier w historii, który zadebiutuje 5 listopada, czyli już jutro, wyłącznie na najnowszej konsoli Nintendo.
W systemie Famitsu czterech recenzentów przyznaje po maksymalnie 10 punktów, a wyniki się sumuje. Ocarina of Time na Switcha 2 dostała od nich oceny 9, 9, 9 i 10, co daje 37/40. Taką samą sumę punktów zdobyła w 2011 roku wersja na 3DS. Oryginał z 1998 roku na Nintendo 64 otrzymał w Famitsu maksymalne 40/40.
Recenzenci Famitsu chwalą usprawnienia sterowania, zwłaszcza wygodniejszą kamerę i bardziej uproszczoną rozgrywkę, a także odświeżoną oprawę wizualną, która nadaje Hyrule bogatszy i bardziej szczegółowy wygląd, zachowując jednocześnie strukturę oryginału.
Wśród zastrzeżeń pojawiają się uwagi, że projekt gry jest stosunkowo prosty w porównaniu ze współczesnymi produkcjami, a gracze mogą czasami nie wiedzieć, dokąd iść.
Pierwsze wrażenia dziennikarzy chwaliły przebudowaną oprawę wizualną, która zachowuje styl oryginału, ale oferuje więcej szczegółów, orkiestrowe aranżacje znanych utworów i płynną animację w 60 klatkach na sekundę.
Remake nie jest jednak kopią jeden do jednego: Nintendo przebudowało m.in. część zagadek (także w Świątyni Lasu), zmieniło sposób zdobycia miecza Kokiri, dodało nowe dialogi i przerywniki z dubbingiem oraz unowocześniło sterowanie, wprowadzając sprint, skakanie i celowanie żyroskopem.
Jeśli wierzyć ostatnim doniesieniom, kolejne recenzje odświeżonej Ocarina of Time trafią do sieci jeszcze dziś, tj. na jeden dzień przed premierą gry na Switchu 2.
1

Autor: Piotr Doroń
Z wykształcenia dziennikarz i politolog. W GRYOnline.pl od 2004 roku. Zaczynał od zapowiedzi i recenzji, by po roku dołączyć do Newsroomu i już tam pozostać. Obecnie szef tego działu, gdzie zarządza zespołem złożonym zarówno ze specjalistów w swoim fachu, jak i ambitnych żółtodziobów, chętnych do nauki oraz pracy na najwyższych obrotach. Były redaktor niezapomnianego emu@dreams, gdzie zagnała go fascynacja emulacją i konsolami, a także recenzent magazynu GB More. Miłośnik informacji, gier (długo by wymieniać ulubione gatunki), Internetu, dobrej książki sci-fi i fantasy, nie pogardzi również dopieszczonym serialem lub filmem. Mąż, ojciec trójki dzieci, esteta, zwolennik umiaru w życiu prywatnym.