Ogień w Helldivers 2 jest nieco zbyt zabójczy dla graczy. Do tego stopnia, że nawet twórcy gry ze studia Arrowhead dostrzegają absurd sytuacji i szykują zmiany.
Od paru tygodni obrońcy Demokracji ochoczo korzystają z ognistej pożogi w walce z wrogami Super Ziemi. Jednakże zabawy z ogniem są ryzykowne. Zwłaszcza gdy obrażenia od płomieni w Helldivers 2 są tak przesadzone, że twórcy musieli zapowiedzieć osłabienie ognia.
Problemem bynajmniej nie jest pożoga rozniecana przez graczy – choć nie jeden internauta narzeka na przypadkowe (?) spopielenie przez sojuszników. Gorzej, że również siły Automatów mają dostęp do gorącej broni, a od pewnego czasu na niektórych planetach można trafić na ogniste tornada (via Reddit).
Problem w tym, że ogień jest po prostu zbyt zabójczy dla graczy. Thomas „Twinbeard” Petersson – menadżer ds. społeczności Arrowhead Game Studios – przyznaje, iż „umieranie w 2 sekundy tylko po dotknięciu płomieni” to gruba przesada (via Discord).
Dlatego też twórcy przyglądają się całemu systemowi ognia w Helldivers 2. Zmiany najpewniej będą wprowadzane stopniowo, przy czym na dokładne informacje dotyczące tych poprawek musimy jeszcze poczekać.
Wypada przypomnieć, że studio Arrowhead szykuje też przebudowę innego systemu: tego odpowiedzialnego za przyznawanie nagród za misje, bo dotychczasowy mocno spóźnia się z rozdawaniem graczom ciężko zarobionych medali.
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic
4

Autor: Jakub Błażewicz
Ukończył polonistyczne studia magisterskie na Uniwersytecie Warszawskim pracą poświęconą tej właśnie tematyce. Przygodę z GRYOnline.pl rozpoczął w 2015 roku, pisząc w Newsroomie growym, a następnie również filmowym i technologicznym (nie zabrakło też udziału w Encyklopedii Gier). Grami wideo (i nie tylko wideo) zainteresowany od lat. Zaczynał od platformówek i do dziś pozostaje ich wielkim fanem (w tym metroidvanii), ale wykazuje też zainteresowanie karciankami (także papierowymi), bijatykami, soulslike’ami i w zasadzie wszystkim, co dotyczy gier jako takich. Potrafi zachwycać się pikselowymi postaciami z gier pamiętających czasy Game Boya łupanego (jeśli nie starszymi).