Wiele wskazuje na to, że Tencent zamknął kanadyjskie studio twórcy Assassin's Creed IV: Black Flag i Assassin's Creed: Origins, zanim mogło ono wypuścić choćby jedną grę.
Najgorętszą nowiną stycznia okazały się duże cięcia dokonane w Ubisofcie, w wyniku których firma skasowała sześć znajdujących się w produkcji gier. Teraz podobny los miał spotkać byłego weterana tego koncernu, który przed laty uciekł na wydawałoby się spokojniejsze wody kontrolowane przez korporację Tencent.
Nigdy nie doświadczycie tego, co stworzyliśmy
Na razie te informacje nie zostały oficjalnie potwierdzone, a profil samego Ismaila nadal opisuje go jako reżysera kreatywnego tego studia. Jednak mający bardzo dobrą renomę dziennikarz Stephen Totilo pisze, że od wielu tygodni docierały do niego wiarygodne doniesienia o zamknięciu TiMi Montreal, więc najpewniej Tencent już podjął tę decyzję i po prostu jeszcze jej nie ogłosił.
TiMi Montreal miało pracować nad produkcją AAA z otwartym światem z elementami gry-usługi. Miała to być nowa marka, powstająca z myślą o wielu różnych platformach sprzętowych.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
Więcej:Czuli, że nadchodzi koniec. Byli pracownicy Bluepoint Games o smutnych kulisach upadku studia

Autor: Adrian Werner
Prawdziwy weteran newsroomu GRYOnline.pl, piszący nieprzerwanie od 2009 roku i wciąż niemający dosyć. Złapał bakcyla gier dzięki zabawie na ZX Spectrum kolegi. Potem przesiadł się na własne Commodore 64, a po krótkiej przygodzie z 16-bitowymi konsolami powierzył na zawsze swoje serce grom pecetowym. Wielbiciel niszowych produkcji, w tym zwłaszcza przygodówek, RPG-ów oraz gier z gatunku immersive sim, jak również pasjonat modów. Poza grami pożeracz fabuł w każdej postaci – książek, seriali, filmów i komiksów.