Amazon miał awarię AWS spowodowaną przez agenta AI, ale firma uważa, że za błąd odpowiada człowiek.
Pod koniec 2025 roku mieliśmy do czynienia z kilkoma awariami usługi AWS. Jedna z nich, do której doszło w grudniu, została spowodowana przez działania agenta AI. Bot wymagał zatwierdzenia przez dwóch inżynierów. W tym przypadku sztuczna inteligencja dysponowała już ich uprawnieniami, co pozwoliło jej na samodzielne działanie i doprowadziło do usterki.
Gdy w październiku 2025 roku usługa AWS miała awarię, to odczuł ją cały internet. W grudniu sytuacja wyglądała inaczej – problemy techniczne dotknęły wyłącznie Chin, a ich powodem było działanie agenta AI o nazwie Kiro. Kilka źródeł z Amazona przekazało Financial Times, że sztuczna inteligencja podjęła decyzję o całkowitym usunięciu i utworzeniu od podstaw środowiska, na którym pracowało.
W teorii nie powinno do tego dojść, ponieważ Kiro wymaga zgody dwóch inżynierów, ale w tej sytuacji Kiro posiadało ich uprawnienia, co pozwoliło na dalsze działania. Według Amazona działanie Kiro nie było błędem AI, ponieważ odpowiadał za nie człowiek. Firma przekazała, że zostały wdrożone między innymi szkolenia dla pracowników, żeby zminimalizować ryzyko wystąpienia podobnego incydentu.
To jednak nie pierwsza usterka wywołana przez agenta AI. Wcześniej podobny incydent miał miejsce w związku z działaniami Q Developera, a awaria miała być „łatwa do przewidzenia” według przecieków. Obie sytuacje wskazują, że nie można zbyt mocno polegać na AI i należy je traktować wyłącznie jako narzędzie pracy. Zbyt mały nadzór prowadzi do awarii.
Dlatego Amazon może mieć rację stwierdzając, że wina leży po stronie człowieka. Z drugiej strony sztuczna inteligencja w ogóle nie powinna mieć tak szerokich uprawnień ani nawet możliwości ich uzyskania. Firma stwierdziła, że do takiej sytuacji mogłoby dojść przy użyciu każdego innego narzędzia deweloperskiego lub działania ze strony programistów. Jednak, jak słusznie zauważyło The Verge, prawdopodobnie człowiek nie postanowiłby od zera tworzyć całego środowiska, na którym pracuje, po to, żeby wprowadzić jedną zmianę.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
Więcej:Chiński RAM DDR5 nie ocali graczy; wysokie ceny niszczą nadzieje na tańszą pamięć

Autor: Zbigniew Woźnicki
Przygodę z publicystyką i pisaniem zaczął w serwisie Allegro, gdzie publikował newsy związane z grami, technologią oraz mediami społecznościowymi. Wkrótce zawitał na GRYOnline.pl i Filmomaniaka, pisząc o nowościach związanych z branżą filmową. Mimo związku z serialami, jego serce należy do gier wszelakiego typu. Żaden gatunek mu nie straszny, a przygoda z Tibią nauczyła go, że niebo i muzyka w grach są całkowicie zbędne. Przed laty dzielił się swoimi doświadczeniami, moderując forum mmorpg.org.pl. Uwielbia ponarzekać, ale oczywiście konstruktywnie i z umiarem. Na forum pisze pod ksywką Canaton.