Jedna z najbardziej wyczekiwanych gier na Steamie już niedługo zadebiutuje we wczesnym dostępie. Half Sword zaoferuje krwawe pojedynki rycerzy oparte na realistycznej fizyce.
Wersja demo Half Sword zdominowała zeszłoroczne wydarzenie Steam Next Fest, a obecnie owa produkcja zajmuje 10. pozycję w rankingu najczęściej dodawanych tytułów do list życzeń na Steamie. Jeżeli wyczekujecie jej z niecierpliwością, mam dla Was dobrą wiadomość – wczoraj udostępniony został bardzo oryginalny zwiastun wraz z datą premiery.
Half Sword to średniowieczna bijatyka, w której wcielimy się w rycerzy i weźmiemy udział w brutalnych starciach. Największy nacisk położono na system walki, który oparty został na realistycznej fizyce. W jego tworzeniu pomagali znawcy dawnych europejskich sztuk walki oraz doświadczeni szermierze.
Różnorodności pojedynkom doda szeroki wachlarz broni białych. Do dyspozycji gracza oddane zostaną nie tylko miecze, ale również halabardy czy topory. Istotną rolę odegra również zbroja, która ochroni poszczególne części ciała rycerza – warto mieć to na uwadze, ponieważ o ich utratę wcale nie będzie trudno.
Half Sword jawi się niezwykle brutalnie, a krew bez dwóch zdań poleje się tu gęsto. Gracze będą świadkami miażdżenia czaszek, dekapitacji kończyn i makabrycznych pokazów wnętrzności. Wychodząc jednak z pojedynków zwycięsko, otrzymają nie tylko sławę, lecz także dodatkowe fundusze, które pozwolą na zakup lepszej broni i pancerza.
Wczesny dostęp zaoferuje wszystkie podstawowe mechanizmy gry i według planów twórców potrwa od 6 do 12 miesięcy. W tym czasie wprowadzone mają zostać nowe mapy, ulepszone gore, mechanika kuźni, personalizacja herbów i usprawniona otchłań.
Warto wspomnieć, że cały czas dostępne jest też demo Half Sword, które cieszy się niemałą popularnością. W ciągu ostatnich 24 godzin, w szczytowym momencie bawiło się w nim jednocześnie ponad 8 tysięcy osób.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google

Autor: Marcin Bukowski
Absolwent Elektroniki i Telekomunikacji na Politechnice Gdańskiej, który postanowił poświęcić swoje życie grom wideo. W czasach dzieciństwa gubił się w Górniczej Dolinie oraz „wbijał golda” w League of Legends. Dwadzieścia lat później gry nadal bawią go tak samo. Dziś za ulubione tytuły uważa Persony oraz produkcje typu soulslike od From Software. Stroni od konsol, a wyjątkowe miejsce w jego sercu zajmuje PC. Po godzinach hobbystycznie działa jako tłumacz, tworzy swoją pierwszą grę bądź spędza czas na oglądaniu filmów i seriali (głównie tych animowanych).