State of Play zafundował niezłą strawę dla fanów rekinów i parków rozrywki. Maneater 2 pozwoli odwiedzić podwodny świat i sprawdzić, jak smakują stare i nowe kąski.
Maneater niespodziewanie otrzyma kontynuację, która pozwoli na złożenie krwawej wizyty w wielu nowych lokacji.
Lista gier, które gracze chcieli lub spodziewali się zobaczyć na dzisiejszym State of Play, była niewątpliwie długa. Niemniej raczej mało kto dopisywał do niej Maneatera 2, czyli kontynuację szalonej gry akcji TPP z rekinem ludojadem w roli głównej, które ukaże się na PC, PlayStation 5, Xboxach Series X i S oraz Nintendo Switch 2 w 2027 roku.
Pierwszy zwiastun nowej produkcji w katalogu firmy Tripwire Interactive możecie obejrzeć poniżej.
Sądząc po tym, co pokazano na trailerze, na pewno możemy liczyć na klasyczne „więcej tego samego”. Spodziewajcie się więc pokierować zabójczym rekinem, w teorii uwięzionym (tym razem w parku rozrywki), ale raczej można powiedzieć, że to goście odwiedzający Neptune’s Kingdom są skazani na bohatera. Podobnie jak podmorska (i nie tylko) fauna, aczkolwiek wśród tejże znajdą się egzemplarze, które nawet dla naszego rekina (zdolnego m.in. rzucać przedmiotami, w tym wybuchowymi beczkami) mogą początkowo być zbyt wielkim wyzwaniem.
W grze powrócą mechaniki znane z oryginału, w tym ewolucje naszego podopiecznego, a także głos Chrisa Parnella komentującego nasze, ekhm, niewinne wybryki. Całość powstaje na Unreal Engine 5.
Więcej:„To zupełnie nowy sposób grania w GTA”. GTA 6 czerpie więcej z RDR2 niż z GTA 5
GRYOnline
Gracze
Steam

Autor: Jakub Błażewicz
Ukończył polonistyczne studia magisterskie na Uniwersytecie Warszawskim pracą poświęconą tej właśnie tematyce. Przygodę z GRYOnline.pl rozpoczął w 2015 roku, pisząc w Newsroomie growym, a następnie również filmowym i technologicznym (nie zabrakło też udziału w Encyklopedii Gier). Grami wideo (i nie tylko wideo) zainteresowany od lat. Zaczynał od platformówek i do dziś pozostaje ich wielkim fanem (w tym metroidvanii), ale wykazuje też zainteresowanie karciankami (także papierowymi), bijatykami, soulslike’ami i w zasadzie wszystkim, co dotyczy gier jako takich. Potrafi zachwycać się pikselowymi postaciami z gier pamiętających czasy Game Boya łupanego (jeśli nie starszymi).