Niepozorna latarka, która według użytkowników potrafi „zmienić noc w dzień”, ponownie kusi ceną. Shadowhawk DE-S1007 zebrała świetne oceny na Amazonie, a teraz kosztuje mniej niż podczas jednej z tegorocznych dużych wyprzedaży.
Przeglądając dzisiejszą ofertę Amazona, wpadła mi w oczy ciekawa promocja na sprzęt, który już kilkukrotnie gościł na łamach naszego cyklu. Mowa o latarce Shadowhawk DE-S1007, którą ponownie można kupić w atrakcyjnej cenie. Powrót tego modelu nie powinien jednak szczególnie dziwić – urządzenie cieszy się bardzo dobrymi opiniami, również wśród polskich użytkowników.
„Najjaśniejsza w historii” latarka w promocyjnej cenie
Shadowhawk DE-S1007 ma przede wszystkim imponować mocą światła. Producent deklaruje maksymalną jasność wynoszącą aż 500 000 lumenów, choć do tej wartości zdecydowanie podchodziłbym z dystansem. Czytając komentarze osób, które kupiły latarkę, trudno jednak nie odnieść wrażenia, że faktycznie potrafi ona świecić niezwykle mocno. W opiniach regularnie pojawiają się wręcz ostrzeżenia, aby nie patrzeć bezpośrednio w soczewkę.

Na tym możliwości urządzenia się nie kończą. Shadowhawk DE-S1007 oferuje pięć trybów świecenia, a cyfrowy wyświetlacz pozwala na bieżąco kontrolować poziom naładowania akumulatora. Według producenta w słabszym trybie latarka może działać nawet przez 12 godzin.
Przydatnym dodatkiem jest również funkcja powerbanka, dzięki której w awaryjnej sytuacji możemy wykorzystać zgromadzoną energię do podładowania smartfona. Całość zamknięto w wytrzymałej obudowie o klasie szczelności IP67. Producent chwali się nawet, że konstrukcja jest na tyle solidna, iż powinna przetrwać przejechanie przez 5-tonową ciężarówkę.
Użytkownicy nie mogą się jej nachwalić
Jak wspomniałem wcześniej, Shadowhawk DE-S1007 zebrała sporo pozytywnych opinii – także od kupujących z Polski. Średnia ocen na Amazonie wynosi obecnie 4,6/5, a użytkownicy szczególnie często zwracają uwagę właśnie na jasność oraz zasięg światła.
WOW. MEGA LATARKA. Nie wierzyłem w to co piszą lecz zwracam honor. Zasięg wyliczony krokami ok 220 metrów! Świeci niesamowicie mocno. Opcja regulacji strumienia szeroki/wąski. Trochę denerwują mnie te kolorowe elementy. Jak na razie bateria trzyma bardzo długo. Zakupione kolejne dwie lecz inne modele – Grzegorz.
Szperacz jak z helikoptera. Świeci jak w opisie […] noc zmienia w dzień, solidne wykonanie, akumulator wytrzymuje, a jak się rozładuje baterie pomagają, polecam na nocne spacery po górach i lasach. Fosforyzujące paski przydatne w namierzeniu latarki. Profesjonalny sprzęt – SebastianZ.
Nieduża ale ma bardzo mocne światło lepiej nie patrzeć w soczewkę, bardzo możliwe uszkodzenie wzroku – Arek.
Daje bardzo jasne światło, prawie jak reflektor samochodowy... i łatwo ją naładować. Bateria spełnia swoje zadanie, czyli oferuje długi czas pracy... a w razie potrzeby służy jako powerbank do telefonu komórkowego – Andrea Kethler.
Najlepsza taktyczna latarka klasy wojskowej, najjaśniejsza w historii – Dr. Ali T. Mbuyi.
Shadowhawk DE-S1007 kosztuje obecnie na Amazonie 85,49 zł. Co ciekawe, jest to nawet mniej niż podczas tegorocznych Dni Wiosennych Okazji, kiedy za ten sam model trzeba było zapłacić o kilka złotych więcej.
Latarka Shadowhawk na Amazonie
W zestawie nie otrzymujemy przy tym wyłącznie samej latarki. Producent dorzuca m.in. etui do przechowywania, kabel USB-C oraz baterie, które mogą posłużyć jako alternatywne źródło zasilania dla akumulatora.
Część odnośników na tej stronie to linki afiliacyjne. Klikając w nie zostaniesz przeniesiony do serwisu partnera, a my możemy otrzymać prowizję od dokonanych przez Ciebie zakupów. Nie ponosisz żadnych dodatkowych kosztów, a jednocześnie wspierasz pracę naszej redakcji. Dziękujemy!

Autor: Kamil Kleszyk
Na łamach GRYOnline.pl ima się różnorodnych tematyk. Możecie się zatem spodziewać od niego zarówno newsa o symulatorze rolnictwa, jak i tekstu o wpływie procesu Johnnego Deppa na przyszłość Piratów z Karaibów. Introwertyk z powołania. Od dziecka czuł bliższy związek z humanizmem niż naukami ścisłymi. Gdy po latach nauki przyszedł czas stagnacji, wolał nazywać to „szukaniem życiowego celu”. W końcu postanowił zawalczyć o lepszą przyszłość, co zaprowadziło go do miejsca, w którym jest dzisiaj.