Internauta od roku korzysta z PlayStation 5 Pro, które nie ma obudowy. Wbrew pozorom sprzęt radzi sobie bardzo dobrze. Wystarczyły sztywny karton i dodatkowy wentylator.
Gracz pochwalił się, że wbrew przeciwnościom losu i opiniom innych internautów, PlayStation 5 Pro w kartonie działa bez problemu już od roku. Wieszczono szybkie przegrzanie i zniszczenie sprzętu, ale sytuację uratował domowy wentylator. Okazuje się także, że brak fabrycznej obudowy ma swoje zalety, ponieważ znacznie ułatwia usuwanie osadzającego się kurzu.
Konstrukcja internauty o pseudonimie bayareapyro doskonale ilustruje powiedzenie „jeśli coś jest głupie, ale działa, to nie jest głupie”. Gracz umieścił w kartonowym opakowaniu podzespoły PlayStation 5 Pro, które są chłodzone przez duży domowy wentylator. Był on potrzebny, ponieważ bez niego urządzenie przegrzewało się. Fabryczny wentylator nie spełniał swojej funkcji, ponieważ wymaga on obudowy do odpowiedniego przepływu powietrza.

Rozwiązanie sprawdza się, co bayareapyro przetestował w najbardziej wymagających dla PlayStation 5 Pro warunkach, czyli w grach wykorzystujących gogle PSVR 2. Pokazuje to, że mylili się ci, którzy uważali, że konsola tyle nie wytrzyma. Brak dedykowanej obudowy miał negatywnie wpłynąć na jej działanie, co w pewnym stopniu okazało się prawdą, skoro gracz musiał dołożyć dodatkowy wentylator do chłodzenia sprzętu.
Kontrowersje budzi sposób, w jaki bayareapyro wszedł w posiadanie konsoli. Sprzedał mu ją w lombardzie pewien człowiek, który najpierw wymontował podzespoły, a następnie samą obudowę zwrócił do sklepu aby odzyskać pieniądze. Pracownicy przyjęli zwrot, sprawdzając wyłącznie numer seryjny. Bayareapyro zapłacił za podzespoły konsoli około 100 dolarów, a część internautów oskarżyła go o współudział w oszustwie.
Teraz gracz zastanawia się nad zakupem przynajmniej niektórych elementów obudowy PlayStation 5 Pro. Łączny koszt sprzętu prawdopodobnie będzie nieco niższy niż zakup nowej konsoli, zwłaszcza po tegorocznych podwyżkach.

Autor: Zbigniew Woźnicki
Przygodę z publicystyką i pisaniem zaczął w serwisie Allegro, gdzie publikował newsy związane z grami, technologią oraz mediami społecznościowymi. Wkrótce zawitał na GRYOnline.pl i Filmomaniaka, pisząc o nowościach związanych z branżą filmową. Mimo związku z serialami, jego serce należy do gier wszelakiego typu. Żaden gatunek mu nie straszny, a przygoda z Tibią nauczyła go, że niebo i muzyka w grach są całkowicie zbędne. Przed laty dzielił się swoimi doświadczeniami, moderując forum mmorpg.org.pl. Uwielbia ponarzekać, ale oczywiście konstruktywnie i z umiarem. Na forum pisze pod ksywką Canaton.