Riot nieustannie pracuje nad tym, aby rozgrywka w LoL-u była jak najmniej toksyczna. Ta jedna zmiana może w tym pomóc.
Bardzo często źródłem toksyczności wśród graczy jest stres wywoływany przeważnie przez przegrane mecze lagi lub też czynniki niezwiązane z samą grą. Następnie sfrustrowani gracze zazwyczaj wyładowują swoje emocje na kolegach z drużyny bądź przeciwnikach.
Wkrótce Riot wprowadzi jednak pewną zmianę, która powinna ograniczyć tego typu sytuacje. Przynajmniej w założeniach.

Jak wynika z tweeta Spideraxe’a znanego informatora w świecie LoL-a Riot planuje umożliwić graczom wcześniejsze głosowanie za poddaniem się. Opcja będzie dostępna w przypadku, gdy jeden z nich opuścił przedwcześnie rozgrywkę i stoi nieruchomo w bazie.
Do tej pory rozpoczęcie głosowania było możliwe od 10 minuty, lecz z tą zmianą mając w zespole AFK będziemy mogli głosować za poddaniem, gdy tylko zegar pokaże czas 3:30. Jeszcze szybsza możliwość zakończenia meczu pomoże ograniczyć frustrację i zaoszczędzi nam czas, który stracilibyśmy na grę niemożliwą do wygrania.
Niestety nie zawsze będzie tak kolorowo. Każdemu graczowi League of Legends zdarzyło się pewnie choć raz być czyimś „zakładnikiem”. To taktyka polegająca na specjalnym niepoddawaniu meczu, mimo iż jest to runda skazana na porażkę, np. przez gracza AFK. Niektórzy po prostu chcą kontynuować mecz, aby inni mogli cierpieć.
Ta nowość może nie wyeliminuje w zupełności tego problemu, ale twórcy na pewno podejmują odpowiednie kroki w związku ze zwalczaniem toksyczności i frustracji wśród graczy.
Riot już w poprzednim patchu 12.21 wprowadził ciekawe zmiany dotyczące remake’u. Zmieniono czas, od którego funkcja staje się dostępna z 3 minut na 1:30, a także przedłużono czas na decyzję z 30 sekund do 90.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
GRYOnline
Gracze
OpenCritic
6

Autor: Sebastian Grys
Karierę dziennikarską rozpoczął w sierpniu 2022 roku od współpracy z Newsroomem GRYOnline.pl. Świadomą przygodę z grami wideo zaczynał z takimi tytułami, jak pierwszy Assassin's Creed i Mass Effect, a przez resztę życia pielęgnował swoją pasję, badając rynek gier wideo. Otwarty na gatunki wszelkiej maści – od soulslike-ów, przez klasyczne RPG-i, na immersive simach kończąc. Niespełniony koszykarz, który co roku bezwstydnie kupuje nowe odsłony NBA spod szyldu 2K Sports; posiada także niebieski pas karate. Lubi przebywać na łonie natury, kartkować kolejne strony Vagabonda i raz po raz oglądać serię Hunter x Hunter.