Newsroom Wiadomości Najciekawsze Komiksy Tematy RSS
Wiadomość gry 23 sierpnia 2021, 12:54

autor: Maycuzai

List miłosny do gier; Wiedźmin, Skyrim i Cyberpunk 2077 jako niezwykłe „żywe” miniatury

Znudzeni setnymi odwiedzinami tej samej lokacji w Waszej ulubionej grze? Niewielki kanał na YouTubie pozwoli Wam na nowo się w nich zakochać.

Zastanawialiście się kiedyś, jak wyglądałby Skyrim lub Dziki Gon z kamerą rodem z D&D?<br>Jeśli tak, to mam dla Was dobrą wiadomość. Szybko zyskujący popularność twórca o pseudonimie Flurdeh, odpowiadający m.in. za serię pt. „The Beauty of Video Games” (w której to skupia się na ukazaniu piękna środowiska wirtualnych światów i postaci w nich żyjących), również je sobie zadał. Efektem jego pracy są krajobrazy 3D z popularnych tytułów, zamienione w urocze, ruchome dioramy. Kreacjami tymi zachwycił się na Twitterze nawet Paweł Sasko (główny projektant zadań do Cyberpunka 2077).

Projekty Flurdeha w niemałym stopniu przypominają filmy poklatkowe (jak Koralina i tajemnicze drzwi, czy powstający przez 30 lat Mad God). Jest to głównie zasługa przyspieszonych animacji w połączeniu ze zredukowanym klatkarzem – dzięki temu NPC-e zajmujące się codziennymi sprawami wyglądają niczym małe zabawki. Całość jest oczywiście okraszona klimatyczną muzyką zaczerpniętą z ukazywanego tytułu.

Poniżej prawdopodobnie najlepsze dzieło Flurdeha. Do złudzenia przypomina wydane niedawno The Ascent albo produkcje z gatunku city-builderów (ślinka już cieknie na myśl o takim Cyberpunk: Skylines).

Kaer Morhen i kolorowe winnice Beauclair wyglądają zjawiskowo. Szkoda tylko, że zabrakło Novigradu.

Ach ci mali giganci – pewnie taki widok miały pod sobą ich ofiary, wystrzelone w stratosferę. Jeśli zapowiedź Anniversary Edition nie zachęciła Was do powrotu, to TEN film na pewno to zrobi.

Co tu dużo mówić… Columbia z BioShock Infinite to definitywnie jedna z najbardziej pamiętnych miejscówek w historii elektronicznej rozrywki. Ujęcia na teatr czy ludzi tańczących nad krawędzią podniebnej wyspy, z której spada woda, zdecydowanie zasługują na Oscara.

Gorąco polecam zapoznać się z oryginalną twórczością Flurdeha, który już zapowiedział kontynuację swoich prac w kolejnych grach, jak choćby w Mirror’s Edge Catalyst. A Wy, jaki tytuł chcielibyście zobaczyć w jego serii?