Zwracajcie uwagę na to, jakie przedmioty podnosicie. Tym sposobem uratujecie nie tylko wasz udźwig, ale także skórę waszej postaci.
UWAGA: PONIŻSZY WPIS ZAWIERA SPOILERY Z GRY BALDUR’S GATE 3
Cechą charakterystyczną dla wielu gier RPG jest fakt, że prawie zawsze możemy coś podnieść. Podróżując po świecie przedstawionym natrafiamy na „podejrzanie błyszczące” elementy otoczenia, skrywające w sobie pewne skarby tudzież zasoby – nie wspominając już o bogatym loocie, jaki czeka po ukończeniu danej misji.
Łatwo tutaj o wyrobienie sobie nawyku podnoszenia wszystkiego, co się da. W końcu jak łupy nie przydadzą się nam, to zawsze mogą pójść na sprzedaż lub mieć jakieś znaczenie fabularne… niekiedy jednak są, najprościej w świecie, źródłem bugów.
Użytkownik lalo___cura przybył na redditowe forum Baldur’s Gate 3, przynosząc ze sobą słowa przestrogi: „nie rzucajcie martwym kotem!”. Chociaż tytuł wpisu może być nieco mylący, kryje się za nim głębszy problem powiązany z pewną misją w trzecim akcie. Podczas pobytu w Rivington poznajemy dziewczynkę imieniem Yenna, która prosi nas o pomoc w odnalezieniu jej matki.

Niezależnie od podjętej decyzji, Yenna pojawi się w obozie wraz ze swoim kotem, Skwarkiem. Jeżeli zgodzimy się przyjąć ją do grupy, mała towarzyszka będzie jedną z możliwych ofiar porwania Orin – niestety, wówczas Skwarek przepłaci ten atak życiem i pozostaną po nim jedynie zwłoki nieopodal miejsca zbrodni.
Autor wpisu chciał zaoszczędzić Yennie traumy związanej z widokiem martwego najlepszego przyjaciela, dlatego podniósł zwłoki, by móc się ich pozbyć. Ta czynność nie skończyła się tak, jak mógł zakładać.
Kiedy podniosłem kota, dostałem efekt obciążenia. „Nie ma problemu”, pomyślałem. „Po prostu przerzucę jego zwłoki do skrzyni, żebym nie musiał marnować dwóch sekund na animację podchodzenia do niej”. Ku mojemu zaskoczeniu, rzucenie kotem aktywowało jakiegoś rodzaju nekromancję, przez którą kot cudownie wrócił do życia po kontakcie z ziemią. „Dobrze”, pomyślałem, „kot żyje i problem rozwiązany!”. I wtedy piekło zamarzło.
- lalo___cura
Skwarek najwyraźniej nie uznał rzutu poprzez obóz za gest sympatii, nawet jeśli wrócił dzięki niemu do życia. Czynność ta zainicjowała walkę nie tylko z rudym kotem, ale także z Jaheirą, Minscem oraz Wielkim Księciem Ulderem Ravengardem, którzy ruszyli futrzakowi na pomoc – podczas gdy reszta obozu oglądała przedstawienie.
Jeżeli myślicie, że problem skończył się na walce z towarzyszami, to nic bardziej mylnego. Jak twierdzi gracz, do drużyny przeciwnej dołączył w pewnym momencie pies Drapek, którego – tak się składa – akurat w tej rozgrywce nie spotkał ani razu.
W tym przypadku bug wygrał. Postać lalo___cury zginęła z rąk Jaheiry nawołującej: „Ani mi się waż umierać!”. Zdaniem gracza to dość „dziwna rzecz”, jaką można powiedzieć mordowanej przez siebie ofierze.
Krótko mówiąc, leżę właśnie na podłodze w Elfiej Pieśni, a kot Skrawek żyje i ma się dobrze mimo że został zamordowany, ugotowany i zjedzony przez morderczą zmiennokształtną.
- lalo___cura
Morał tej historii jest prosty. Nie rzucajcie martwymi kotami znalezionymi w obozie, inaczej czeka was nieunikniona zguba i zemsta wszystkich obozowych zwierząt. W ramach pocieszenia możemy potwierdzić, że Skwarka da się uratować przed przeistoczeniem się w prawdziwego skwarka – wystarczy zostawić odpowiednią osobę w obozie.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic
3

Autor: Aleksandra Sokół
Do GRYOnline.pl trafiła latem 2023 roku i opowiada o grach oraz wydarzeniach z ich świata. Absolwentka filologii angielskiej, która potrafiła poświęcić całą pracę naukową postaci komandora Sheparda z serii Mass Effect. Ma doświadczenie w pracy przy tłumaczeniach audiowizualnych, a obecnie godzi pracę anglistki z pasją, jaką jest pisanie. Prywatnie książkara, matka dwóch kotów, a także zagorzała fanka Dragon Age'a i Cyberpunka 2077, która pół życia spędziła po fandomowej stronie Internetu.