Niektóre sklepy sprzedają komputery z RTX-em 5090 dopiero po okazaniu dowodu tożsamości i podpisaniu oświadczenia o niewysyłaniu sprzętu poza granice kraju.
Sytuacja na rynku kart graficznych i „pecetów” staje się coraz bardziej absurdalna, czego dowodzą praktyki stosowane przez amerykańską sieć Micro Center. Zakup komputera wyposażonego w RTX-a 5090 wymaga podpisania dokumentu, ponieważ korporacja chce chronić się przed scalperami i przed odpowiedzialnością prawnej, gdyby sprzęt trafił poza granice Stanów Zjednoczonych.
RTX 5090 jest wyjątkowym przypadkiem wśród wszystkich kart graficznych obecnej generacji. W teorii sprzęt jest przeznaczony do gier, ale wysoka wydajność RTX-a 5090 sprawia, że sprawdza się on w warunkach serwerowych. Dla rządu Stanów Zjednoczonych ma to tak duże znaczenie, że eksport kart do Chin został ograniczony, a jeden ze sklepów, dla bezpieczeństwa, wymaga podpisania oświadczenia.
Sieć Micro Center niedawno zasłynęła zakazem sprzedaży RTX-ów 5090 online. Kartę graficzną można zdobyć wyłącznie stacjonarnie. Podobnie rzecz ma się, w przypadku gotowych komputerów ze wspomnianym GPU. Do sieci trafił dokument, w którym kupujący deklaruje między innymi korzystanie z urządzenia wyłącznie na terenie Stanów Zjednoczonych:
Składając poniższy podpis, oświadczam i wyrażam zgodę na to, że:
Podpunkt 4. wskazuje, że oświadczenie jest zabezpieczeniem dla Micro Center. Firma nie chce mieć nic wspólnego z osobą, która po zakupie komputera postanowi sprzedać go za granicę. Gotowe „pecety” budzą zainteresowanie, ponieważ taki sprzęt ma być tańszy od samej karty graficznej, a dodatkowo kupujący otrzymuje również inne podzespoły.
Podczas zakupu od gracza wymaga się nie tylko podpisania dokumentu. Zainteresowany musi również przekazać dokument tożsamości do zeskanowania, dzięki czemu w systemie widnieje jako osoba, która już kupiła RTX-a 5090. Blokuje to przyszłą sprzedaż, o czym mieli już informować internauci. Serwis TechSpot przekazał, że sieć Micro Center odmówiła sprzedaży RTX-a 5090 graczom, którzy już wcześniej zdobyli sprzęt.
Więcej:Polscy wydawcy kontra Google. UOKiK bada, czy gigant uczciwie płaci za wykorzystywanie artykułów

Autor: Zbigniew Woźnicki
Przygodę z publicystyką i pisaniem zaczął w serwisie Allegro, gdzie publikował newsy związane z grami, technologią oraz mediami społecznościowymi. Wkrótce zawitał na GRYOnline.pl i Filmomaniaka, pisząc o nowościach związanych z branżą filmową. Mimo związku z serialami, jego serce należy do gier wszelakiego typu. Żaden gatunek mu nie straszny, a przygoda z Tibią nauczyła go, że niebo i muzyka w grach są całkowicie zbędne. Przed laty dzielił się swoimi doświadczeniami, moderując forum mmorpg.org.pl. Uwielbia ponarzekać, ale oczywiście konstruktywnie i z umiarem. Na forum pisze pod ksywką Canaton.