Pojawiły się niepokojące doniesienia dotyczące broni wykorzystywanej przez Rosję w atakach na ukraińskie cele. Według informacji medialnych układy scalone od firm Intel i AMD trafiają do rosyjskich rakiet kierowanych.
Rosja zmaga się z problemami z zaopatrzeniem wynikającymi z sankcji. Dotkliwie cierpi na tym tamtejszy sektor technologiczny, a ostatni pokaz rosyjskiego robota napędzanego AI stał się pośmiewiskiem w sieci. Teren federacji rosyjskiej opuściła także znaczna część firm konsumenckich takie jak chociażby Sony.
Okazuje się jednak, że pomimo ograniczeń gospodarczych Rosja wciąż ma dostęp do zaawansowanych podzespołów – i to pochodzących od amerykańskich dostawców. Doprowadziło to do sytuacji, w której Intel, AMD i Texas Instruments zostały pozwane przez ukraińskich cywilów. Powodowie twierdzą, że firmy te przymykały oko na proceder, podczas gdy Rosja używała ich sprzętu do produkcji broni, która zabijała obywateli Ukrainy.
Jak donosi Bloomberg, według jednego z pięciu pozwów złożonych w środę w sądzie stanowym w Teksasie, firmy te – wraz ze spółką należącą do Berkshire Hathaway Inc. Warrena Buffetta – wykazały się „umyślną ignorancją”. W tym czasie pośrednicy odsprzedawali Rosji objęte restrykcjami czipy do dronów i pocisków rakietowych, łamiąc tym samym amerykańskie sankcje.
Ten zarzut stanowi podstawę szerszego oskarżenia o zaniedbania korporacyjne w zakresie kontroli eksportu i zapobiegania nielegalnemu transferowi technologii. Wśród pozwanych podmiotów znajduje się firma Mouser Electronics, która rzekomo pomogła rosyjskim pośrednikom w uzyskaniu sprzętu. Wiceprezes ds. marketingu, Kevin Hess, w komentarzu dla agencji Bloomberg stwierdził, że firma nie chce omawiać sprawy w mediach, lecz na sali sądowej.
Zarzuty te wykraczają poza czystą teorię, opierając się na pięciu udokumentowanych atakach na cele w Ukrainie, do których doszło między 2023 a 2025 rokiem. W uderzeniach tych, które pociągnęły za sobą ofiary cywilne, wykorzystano konkretny arsenał: w jednym przypadku były to irańskie drony, w innych zaś pociski manewrujące Ch-101 i pociski balistyczne typu Iskander. Istotą pozwu jest fakt, że we wnętrzu tej broni rzekomo odnaleziono elektronikę, której producentami są wskazane w dokumencie firmy.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
2

Autor: Mateusz Zelek
Absolwent dziennikarstwa i komunikacji społecznej na Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II w Krakowie. W tematyce gier i elektroniki siedzi, odkąd nauczył się czytać. Ogrywa większość gatunków, ale najbardziej docenia strategie ekonomiczne. Spędził także setki godzin w wielu cRPG-ach od Gothica po Skyrima. Nie przekonał się do japońskich jrpg-ów. W recenzowaniu sprzętów kształci się od studiów, ale jego głównym zainteresowaniem są peryferia komputerowe oraz gogle VR. Swoje szlify dziennikarskie nabywał w Ostatniej Tawernie, gdzie odpowiadał za sekcję technologiczną. Współtworzył także takie portale jak Popbookownik, Gra Pod Pada czy ISBtech, gdzie zajmował się relacjami z wydarzeń technologicznych. W końcu trafił do Webedia Poland, gdzie zasilił szeregi redakcji Futurebeat.pl. Prywatnie wielki fanatyk dinozaurów, o których może debatować godzinami. Poważnie, zagadanie Mateusza o tematy mezozoiczne powoduje, że dyskusja będzie się dłużyć niczym 65 mln lat.