Newsroom Wiadomości Najciekawsze Komiksy Tematy RSS
Wiadomość gry 8 marca 2018, 16:33

autor: Vergil

Kolejny Assassin's Creed zabierze nas do Chin?

Chiński oddział firmy Ubisoft rozesłał do tamtejszych graczy ankietę, na podstawie której można stwierdzić, że deweloperzy rozważają osadzenie akcji kolejnej odsłony cyklu Assassin's Creed w Państwie Środka. Wydawca wspomina w niej nie tylko o potencjalnych okresach historycznych, lecz także o tle fabularnym i lokacjach.

Fani serii Assassin's Creed od jakiegoś czasu zastanawiają się, gdzie zostanie osadzona akcja kolejnej odsłony tego cyklu. Najwyraźniej firma Ubisoft rozważa zabranie nas w podróż do Państwa Środka – a przynajmniej do takiego wniosku można dojść, mając na uwadze ankietę, którą francuski wydawca rozsyła do chińskich miłośników opowieści o zakapturzonych zabójcach (via The Codex). Firma wytypowała pięć potencjalnych settingów, zwracając uwagę na to, jakim przeżyciem byłoby wyjście na szczyt Zakazanego Miasta (dawnego pałacu cesarskiego, w którym rezydowały dynastie Ming oraz Qing) czy dokonanie skoku wiary z Wielkiego Muru Chińskiego. Spójrzmy więc na to, jakie wydarzenia mogłyby (zdaniem Ubisoftu) stanowić tło fabularne kolejnego Assassin’s Creeda, a także jakie lokacje moglibyśmy odwiedzić, trafiając do określonych okresów historycznych.

1122-1044 p.n.e.

Gdyby akcja gry została osadzona w Chinach z lat 1122-1044 p.n.e., a zatem w okresie panowania dynastii Shang oraz Zhou, w trakcie zabawy trafilibyśmy między innymi na równinę Guanzhong oraz na teren środkowego i dolnego odcinka rzeki Huang He (zwanej też Rzeką Żółtą). Król Wen, czyli protoplasta drugiego z wyżej wymienionych rodów, zdobyłby swoją potęgę dzięki mocy drzemiącej w Jabłku Edenu, co tłumaczyłoby jego podboje oraz zaprowadzenie rządów twardej ręki. Oczywiście my pojawilibyśmy się tam (zapewne „cali na biało”), by pomóc ciemiężonemu ludowi i posłać złego króla na tamten świat. Wen nie byłby jedyną postacią historyczną, gdyż w grze mógłby wystąpić również Jiang Ziya (szlachcic, który pomógł owemu królowi w obaleniu rządów dynastii Shang); poza tym wśród potencjalnych bohaterów tej opowieści firma wymienia Shena Gongbao znanego z chińskiej literatury.

Powyższa grafika to szkic koncepcyjny z fikcyjnego projektu zatytułowanego Assassin’s Creed: Rising Sun, którego akcja miałaby się toczyć w feudalnej Japonii… - Kolejny Assassin's Creed zabierze nas do Chin? - wiadomość - 2018-03-08
Powyższa grafika to szkic koncepcyjny z fikcyjnego projektu zatytułowanego Assassin’s Creed: Rising Sun, którego akcja miałaby się toczyć w feudalnej Japonii…

298-207 p.n.e.

Drugim okresem historycznym, o którym wspomina Ubisoft, są lata 298-207 p.n.e., czyli moment, w którym burzliwa Epoka Walczących Królestw dobiegała już końca, czego efektem było przejęcie władzy przez dynastię Qin i wprowadzenie licznych reform. My natomiast mielibyśmy się zająć „zaprowadzeniem porządku w chaosie”, stawiając czoła tyranii Qin Shi Huangdiego. Potencjalne miejsca akcji? Miasta Xianyang oraz Chongqing, prefektura Julu i oczywiście Wielki Mur Chiński.

Wrzesień 210 roku p.n.e.

Wyżej wymienione zmiany wprowadzone przez Qin Shi Huangdiego doprowadziły do nagłego wzrostu niezadowolenia społecznego, przez co jego cesarstwo upadło w 210 roku p.n.e. Podpisany na niego wyrok śmierci został wykonany 10 września przez Wei'a Yu, czyli członka bractwa Asasynów, którego grób mogliśmy odwiedzić w drugiej odsłonie cyklu. Niemniej, śmierć władcy wcale nie musiałaby oznaczać końca problemów chińskiej ludności, co stanowiłoby doskonały punkt wyjścia dla kolejnej misji zakapturzonych zabójców.

Po opublikowaniu swoich prac jej autorowi udało się zdobyć upragnioną posadę w studiu Ubisoft Osaka. Na ich podstawie można jednak stwierdzić, że Asasyni świetnie komponują się z azjatycką kulturą. - Kolejny Assassin's Creed zabierze nas do Chin? - wiadomość - 2018-03-08
Po opublikowaniu swoich prac jej autorowi udało się zdobyć upragnioną posadę w studiu Ubisoft Osaka. Na ich podstawie można jednak stwierdzić, że Asasyni świetnie komponują się z azjatycką kulturą.

Lata 550-620

Kolejnym settingiem typowanym przez Ubisoft jest Państwo Środka z lat 550-620, kiedy to władzę w kraju sprawowały dynastie Wei oraz Sui, a same Chiny zostały rozbite na dwie części – podczas gdy północ otwierała się na wpływy zewnętrzne (które docierały tam z Indii i Azji Środkowej), południe było od nich niemal całkowicie odcięte. W całym kraju postępowała też buddyzacja (owa religia stała się w końcu wyznaniem państwowym), prowadzono (z kiepskimi wynikami) działania wojenne na terenie Korei czy Wietnamu, czy wreszcie rozbudowano Wielki Mur Chiński. To ostatnie udało się uzyskać rękoma poddanych, co w końcu doprowadziło do wybuchu licznych powstań, a w rezultacie – upadku dynastii Sui. Oczywiście my także bralibyśmy udział w tych wydarzeniach, biegając po dachach takich miast, jak Chang’an, Luoyang czy Taiyuan.

Lata 1590-1627

Szesnastowieczne Chiny odwiedziliśmy już w Assassin's Creed Chronicles: China – zaprezentowane tam wydarzenia miałyby poprzedzać okres wytypowany przez Ubisoft na czas akcji kolejnej pełnoprawnej odsłony cyklu. W latach 1590-1627 na sile przybierał kryzys polityczny i gospodarczy, a także konflikt pomiędzy konfucjanistami a eunuchami (których liczbę szacowano na sto tysięcy); ci ostatni nie tylko opanowali najważniejsze urzędy, lecz także byli odpowiedzialni za wybuch wielu powstań, do czego doprowadziła ich samowola i nieoglądanie się na los szarych obywateli. Najdalej ze wszystkich zaszedł Wei Zhongxian, który od 1624 roku sprawował faktyczną władzę w kraju, rządząc niezwykle twardą ręką. Jego żywot zakończył się jednak trzy lata później, w czym zdaniem Ubisoftu mógłby mu „pomóc” kontrolowany przez nas asasyn, który odwiedziłby między innymi miasta Yingtian Fu i Shun Tian Fu.

Tutaj z kolei widzicie grafikę zatytułowaną „Wioska wikingów”, której autorem jest Michele Nucera ze studia Ubisoft Milan. - Kolejny Assassin's Creed zabierze nas do Chin? - wiadomość - 2018-03-08
Tutaj z kolei widzicie grafikę zatytułowaną „Wioska wikingów”, której autorem jest Michele Nucera ze studia Ubisoft Milan.

W tym momencie warto przypomnieć, że to oczywiście nie pierwszy raz, kiedy słyszymy o potencjalnych miejscach akcji kolejnego Assassin’s Creeda. Mając na uwadze fakt, że jakiś czas temu wyszło na jaw, iż nazwa kodowa następnej części serii to Dynasty, co gracze szybko zaczęli łączyć z Azją, wydaje się coraz bardziej prawdopodobne, że to właśnie do Chin zabiorą nas deweloperzy z Ubisoftu (nawet pomimo tego, że autor wyżej wspomnianych doniesień o podtytule kolejnej części serii kategorycznie zaprzeczył, jakoby miał on cokolwiek wspólnego z Chinami). A co z epoką wikingów, o której także doszły nas słuchy? Cóż, nikt przecież nie powiedział, że autorzy mogą pracować tylko nad jedną częścią serii jednocześnie… Tymczasem nie pozostaje nam nic innego, jak polecić Wam nasz tekst, w którym postanowiliśmy wytypować dziesięć najbardziej interesujących settingów dla następnego Assassin’s Creed.

GOL Newsroom

Zapraszamy Was do polubienia profilu Newsroomu na Facebooku. Znajdziecie tam nie tylko najciekawsze wiadomości, ale i szereg miłych dodatków.