W kodzie Battlefielda 6 znaleziono odniesienia do nowych jednostek pływających. To mocny sygnał, że bitwy morskie mogą w przyszłości powrócić do serii.
Długo wyczekiwany Battlefield 6 od Electronic Arts wreszcie trafił w ręce graczy. Produkcja, która od miesięcy budziła ogromne emocje, zadebiutowała z przytupem – mimo wad i technicznych potknięć zebrała sporo pozytywnych opinii (na Steamie ma aż 90% pozytywnych opinii), a serwery w dniu premiery pękały w szwach.
Choć gra wystartowała z rozmachem, to dopiero początek długiej drogi dla twórców. Aby utrzymać zainteresowanie społeczności, deweloperzy z EA DICE będą musieli regularnie oferować nowe atrakcje – mapy, tryby oraz pojazdy.
Niewątpliwie prace nad nimi już trwają, choć na ich efekty jeszcze trochę poczekamy. Niejako na dowód serwis Insider Gaming odkrył w plikach powiązanych z trybem wieloosobowym gry wzmianki o nowych jednostkach pływających – skuterach wodnych (Jet Skis) oraz łodziach RHIB (Rigid-Hulled Inflatable Boats). Potencjalną zawartość zdradzają linijki kodu:
Warto dodać, że „Glacier” to kryptonim projektu Battlefield 6, a „MP” odnosi się oczywiście do multiplayera. Co ciekawe, sami twórcy wcześniej przyznali, że prośby społeczności o wprowadzenie walk morskich „nie pozostały niezauważone”.
Nie byłby to zresztą pierwszy raz, gdy seria Battlefield pozwoli graczom toczyć boje na wodzie. Bitwy morskie pojawiły się już w „czwórce”, gdzie gracze mogli korzystać z rozmaitych łodzi bojowych i skuterów wodnych. Wiele wskazuje więc na to, że EA DICE chce powrócić do tego sprawdzonego pomysłu – tym razem w nowoczesnym wydaniu.
Na razie nie wiadomo, kiedy dokładnie nowa zawartość trafi do gry. Pierwszy sezon nie zawiera map z dużymi akwenami wodnymi, co może oznaczać, że na bitwy morskie przyjdzie nam jeszcze trochę poczekać. Niewykluczone jednak, że EA planuje cały sezon poświęcony wojnie na morzu – podobnie jak miało to miejsce w przeszłości.
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic
1

Autor: Kamil Kleszyk
Na łamach GRYOnline.pl ima się różnorodnych tematyk. Możecie się zatem spodziewać od niego zarówno newsa o symulatorze rolnictwa, jak i tekstu o wpływie procesu Johnnego Deppa na przyszłość Piratów z Karaibów. Introwertyk z powołania. Od dziecka czuł bliższy związek z humanizmem niż naukami ścisłymi. Gdy po latach nauki przyszedł czas stagnacji, wolał nazywać to „szukaniem życiowego celu”. W końcu postanowił zawalczyć o lepszą przyszłość, co zaprowadziło go do miejsca, w którym jest dzisiaj.