Zapadł ostateczny (?) wyrok w sprawie Kevina Spaceya i wytwórni MRC. Gwiazda pięciu sezonów House of Cards musi wypłacić producentom serialu 31 milionów dolarów odszkodowania.
Kadr z serialu House of Cards. Źródło: oficjalna strona platformy Netflix.
Kevin Spacey musi zapłacić 31 milionów dolarów grzywny producentom serialu House of Cards. Sąd w Los Angeles nakazał aktorowi wypłacenie tej sumy w związku z, jak określiła to firma MRC, „naruszeniem zobowiązań” oraz „złamaniem postanowień dotyczących przeciwdziałaniu znęcania się nad innymi pracownikami”.
Wyrok sędziego Mel Red Recana pieczętuje decyzję, która zapadła jeszcze w 2020 roku, a rok później została zatwierdzona przez sąd arbitrażowy. Wcześniej Spacey i MRC toczyli batalię bez udziału sądu.
Dla przypomnienia: w 2017 roku aktor został odsunięty od serialu wskutek oskarżeń Anthony’ego Rappa, jakoby Spacey miał molestować go seksualnie w 1986 roku (Rapp miał wówczas 14 lat). Amerykanin próbował odeprzeć zarzuty, lecz bez skutku. Według jego adwokata aktor wciąż utrzymuje, że „nikogo nie molestował”, ale rozumie i akceptuje, iż ustalenia arbitra w tej sprawie „upoważniają do traktowania ich z powagą” (via Deadline).
Koniec kariery Spaceya w House of Cards był także zwiastunem upadku serialu. Po zerwaniu współpracy i wyrzuceniu nagrań z nim do kosza, MRC próbowało dalej pociągnąć historię. W efekcie widzowie otrzymali może nie tragiczny, ale bez wątpienia najgorszy sezon serialu, pełen sprzeczności, problemów z tempem akcji oraz – co nie najmniej ważne – bez Francisa Underwooda, dotychczasowego głównego bohatera.
Może Cię zainteresować:
Serial:House of Cards
premiera: 2013dramat
Zakończony Sezonów: 6 Odcinków: 73
3

Autor: Jakub Błażewicz
Ukończył polonistyczne studia magisterskie na Uniwersytecie Warszawskim pracą poświęconą tej właśnie tematyce. Przygodę z GRYOnline.pl rozpoczął w 2015 roku, pisząc w Newsroomie growym, a następnie również filmowym i technologicznym (nie zabrakło też udziału w Encyklopedii Gier). Grami wideo (i nie tylko wideo) zainteresowany od lat. Zaczynał od platformówek i do dziś pozostaje ich wielkim fanem (w tym metroidvanii), ale wykazuje też zainteresowanie karciankami (także papierowymi), bijatykami, soulslike’ami i w zasadzie wszystkim, co dotyczy gier jako takich. Potrafi zachwycać się pikselowymi postaciami z gier pamiętających czasy Game Boya łupanego (jeśli nie starszymi).