Newsroom Wiadomości Najciekawsze Komiksy Tematy RSS
Wiadomość filmy i seriale 24 października 2018, 10:29

autor: Czarny Wilk

Bez Kevina Spaceya to nie to samo - recenzje 6. sezonu House of Cards

Pierwsze oceny sugerują, że choć finałowy sezon House of Cards jest całkiem niezły, to serialowi nie udało się do końca wypełnić luki pozostawionej po zwolnieniu wcielającego się w główną rolę Kevina Spaceya.

Finałowy sezon House of Cards, pierwszego wielkiego hitu Netfliksa, wzbudza sporą ciekawość i kontrowersje, odkąd ze względu na skandal obyczajowy producenci serialu dość nagle zdecydowali o zakończeniu współpracy z wcielającym się w główną rolę Francisa Underwooda Kevinem Spacey. Pozbycie się głównego bohatera tuż przed wielkim końcem rodziło obawy o jakość finału. Pierwsze recenzje szóstej serii sugerują, że choć obawy rzeczywiście były uzasadnione, to na szczęście nie jest aż tak źle, jak niektórzy się spodziewali.

Claire Underwood podołała na miejscu Francisa, ale jego duch wciąż ciąży nad nią i nad serialem. - Bez Kevina Spaceya to nie to samo - recenzje 6. sezonu House of Cards - wiadomość - 2018-10-24
Claire Underwood podołała na miejscu Francisa, ale jego duch wciąż ciąży nad nią i nad serialem.

Recenzenci otrzymali przedpremierowy dostęp do pięciu z ośmiu odcinków, z których składać ma się szósta seria, swoją opinię wydali więc po obejrzeniu nieco ponad połowy sezonu. Krytycy zgodnie wychwalają rolę Robin Wright, na której barkach spoczęło wypełnienie luki pozostawionej po dotychczasowym głównym protagoniście. Wcielająca się w postać Claire Underwood aktorka podołała, tworząc iście niezapomnianą kreację.

Niestety, mniej ciepłych słów skierowano w stronę scenariusza, w którym wielu recenzentów dostrzegło sporo luk oraz problemów z tempem, najprawdopodobniej spowodowanych koniecznością wprowadzania drastycznych zmian po pozbyciu się Spaceya. Mniej istotne wątki często zdają się niepotrzebnie wlec, podczas gdy te interesujące i istotne rozgrywają się bardzo szybko, nie mając okazji odpowiednio wybrzmieć.

Większość krytyków jest zgodnych w tym, że choć Claire to świetna postać, brak Francisa Underwooda i tak pozostawił w House of Cards dużą dziurę, którą nie do końca udało się wypełnić, zwłaszcza z przerabianym na szybko scenariuszem. O ile serial wciąż ogląda się dobrze, to nie jest to już tak emocjonujący seans jak dawniej. Takie opinie przeczytamy m.in. w recenzjach TV Line, Digital Spy i The Telegraph. Nieliczni krytycy oceniają finał bardziej pozytywnie – na portalu Slashfilm przeczytamy, że jest to „najlepszy sezon od lat”, bardzo pozytywny tekst opublikowało także Entertainment Weekly.

Sami zagłosować na lub przeciw Claire Underwood będziemy mogli już niedługo – ostatni sezon House of Cards zadebiutuje na Netfliksie 2 listopada 2018 roku.

  1. Netflix
GOL Newsroom

Zapraszamy Was do polubienia profilu Newsroomu na Facebooku. Znajdziecie tam nie tylko najciekawsze wiadomości, ale i szereg miłych dodatków.