filmomaniak.pl Newsroom Filmy Seriale Obsada Netflix HBO Amazon Disney+ TvFilmy
Wiadomość filmy i seriale 17 czerwca 2022, 08:50

Jon Snow w centrum sequela Gry o tron, nad którym podobno pracuje HBO

Według doniesień, HBO zdecydowało, że po raz kolejny powrócimy do Westeros. Tym razem jednak twórcy postanowili pokazać nam historię bohatera, którego los zakończył się w mało zadowalający sposób.

Źródło fot.: HBO Max

Jak donosi serwis The Hollywood Reporter, HBO rozpoczęło prace nad sequelem Gry o tron. Z informacji podanych przez portal wynika, że głównym bohaterem nowego serialu ma być Jon Snow, którego po raz kolejny zagra Kit Harington.

Na tę chwilę nie wiadomo nic odnośnie szczegółów fabuły tego projektu. Można się jednak spodziewać, że zobaczymy życie Jona Snowa za Murem.

HBO Max kupisz tutaj

Biorąc pod uwagę, że mamy do czynienia z sequelem, można się domyślać, iż w serialu zobaczymy inne ważne postacie z Gry o tron. Niewykluczone, że pojawią się Arya Stark, Sansa Stark oraz przede wszystkim Tormund Zabójca Olbrzyma.

Niestety jak na razie nie wiemy, kto stanie za sterami nowego serialu w świecie Gry o tron. Nie powinniśmy jednak liczyć, że David Benioff i D.B. Weiss powrócą. Zwłaszcza, że stworzone przez nich ostatnie sezony były bardzo mocno krytykowane przez fanów serialu.

Informacje podane przez THR wskazują na dość mocne zainteresowanie HBO uniwersum wykreowanym przez George’a R. R. Martina. Miejmy jednak nadzieję, że wraz z ilością dostaniemy również jakość na odpowiednim poziomie.

Przypomnijmy, że 21 sierpnia na platformie HBO Max zadebiutuje prequel Gry o tron, Ród Smoka. Jego akcja toczy się 200 lat przed wydarzeniami znanymi z serialu i książki, a historia skupia się na królewskiej dynastii Targaryenów.

Marcin Nic

Marcin Nic

Przygodę z pisaniem zaczął na nieistniejącym już Mobilnym Świecie. Następnie tułał się po różnych serwisach technologicznych. Chociaż nie jest typowym graczem, a na jego komputerze znajduje się tylko Football Manager, w zeszłym roku wylądował w GOL-u. Nie ma dnia, w którym nie oglądałby recenzji nowych smartfonów, dlatego początkowo pisał o wszelkiego rodzaju technologii. Z czasem jednak przeniósł swoje zainteresowania bardziej w kierunku kinematografii. Przez większą część roku chodzi niewyspany, w związku z zarywaniem nocek na oglądaniu meczów NBA. Nadal jednak uważa, że Michael Jordan jest lepszy od LeBrona Jamesa, a koszykówka z lat 90-tych była przyjemniejsza dla oka.

więcej