Twórcy Windrose ostrzegli graczy, że na wielkie aktualizacje z nową zawartością przyjdzie nam jeszcze sporo poczekać.
Dwa tygodnie temu we wczesnym dostępie zadebiutowało Windrose, czyli survivalowa gra akcji z otwartym światem pozwalająca na wcielenie się w piratów. Produkcja została przyjęta ciepło – obecnie ma na Steamie 92% pozytywnych recenzji i w ciągu kilku dni od premiery sprzedała się w ponad milionie egzemplarzy.
Twórcy zyskali więc zaufanie graczy i teraz może zostać ono wystawione na próbę.
Ogłaszając tę decyzję, autorzy na oficjalnym Discordzie napisali do graczy, co następuje:
Jakiś czas temu poprosiliśmy was, żebyście pozwolili nam pokazać, co potrafimy, a wy się zgodziliście – teraz można śmiało powiedzieć, że było warto. Prosimy, zaufajcie nam jeszcze raz, a my sprawimy, że okażemy się warci Waszego zaufania.
Twórcy pracują obecnie nad mapą drogową dalszego rozwoju gry. Wiemy na razie, że wspomniana wielka aktualizacja ma wprowadzić do gry nowy biom nazwany Ashlands. Z kolei następny mały patch (może on zadebiutować jeszcze w tym tygodniu, ale na razie deweloperzy nie są w stanie tego zagwarantować) skoncentruje się na poprawkach błędów i ulepszeniu wydajności. Ponadto otrzymamy 40 nowych elementów budowlanych.
Co ciekawe, autorzy nie mają w planach resetu postępów we wczesnym dostępie. Ten ma nastąpić dopiero wraz z premierą wersji 1.0. Twórcy przyznają, że może dojść do jakiejś katastrofy, która to zmieni, ale na razie nic na to nie wskazuje.
GRYOnline
Steam

Autor: Adrian Werner
Prawdziwy weteran newsroomu GRYOnline.pl, piszący nieprzerwanie od 2009 roku i wciąż niemający dosyć. Złapał bakcyla gier dzięki zabawie na ZX Spectrum kolegi. Potem przesiadł się na własne Commodore 64, a po krótkiej przygodzie z 16-bitowymi konsolami powierzył na zawsze swoje serce grom pecetowym. Wielbiciel niszowych produkcji, w tym zwłaszcza przygodówek, RPG-ów oraz gier z gatunku immersive sim, jak również pasjonat modów. Poza grami pożeracz fabuł w każdej postaci – książek, seriali, filmów i komiksów.