Helldivers 2 wciąż cieszy się olbrzymią popularnością, ale nie oznacza to, że nie ma problemów. Gracze wskazują na jeden aspekt, który przeszkadza w rozwoju strzelanki.
Hellivers 2 wciąż cieszy się olbrzymią popularnością, co tylko potwierdzają wyniki sprzedaży. Wystarczy wspomnieć, że gra rozeszła się już w liczbie 20 milionów egzemplarzy. Ponadto deweloperzy cały czas rozbudowują strzelankę o nowe Przepustki, a samo lore powoli idzie do przodu. Mimo to gracze mają wrażenie, że twórcy wciąż popełniają ten sam błąd. Bez jasnego określenia co chcą osiągnąć, trudno będzie się go pozbyć.
Co najbardziej irytuje nawet największych fanów Helldivers 2? W skrócie – stanie w rozkroku. Nie jest to zresztą nowy zarzut, lecz coś, co pojawia się na forach regularnie. Gracze mają wrażenie, że twórcy nie są w stanie zdecydować się, w jaki sposób zamierzają rozwijać swoją grę. I nie chodzi tu o kolejne aktualizacje pokroju nowych Przepustek i wrogów, tylko samo kreowanie odczuć płynących z rozgrywki, co podsumował jeden z fanów.
Twórcy chcą żebyście czuli się potężnie, ale nie zbyt potężnie; żeby zagrożenie było nie do przezwyciężenia, ale jednak możliwe do pokonania; żeby galaktyczna wojna była dynamiczna, ale jednocześnie z góry przez nich ustawiona. Jeśli to brzmi, jakby się pogubili, to tak właśnie jest.
Zarzuty te oczywiście nie są bezpodstawne, a symptomy widać jak na dłoni. Wystarczy wspomnieć o kolejnych Major Orderach, na które gracze niby mieli mieć wpływ, lecz których wynik był realnie ustalony z góry. W oczy rzucają się też przypadki wielu nowych broni, które w narracji miały być niesamowicie potężne, lecz nie przekładało się to na rzeczywistość przez ciągłe nerfy. To wszystko sprawia zaś, że gracze są mniej zaangażowani w to co dzieje się w świecie Helldivers 2.
To właśnie dlatego nie obchodzi mnie już wygrywanie lub przegrywanie Major Orderów. Bo ostatecznie ta wojna to tylko wyścig szczurów.
Wyrywanie porażki z paszczy wygranej. To jest filozofia Arrowhead. Czasami jakieś zwycięstwo tu i ówdzie, ale przede wszystkim wiele łatwych do uniknięcia porażek.
Wśród graczy wyraźnie rozpowszechniło się też przekonanie, że twórcy powinni częściej grać we własną grę nie po to, by ją przetestować, lecz by po prostu poczuć fun z rozgrywki. Tak by byli w stanie spojrzeć na nią z perspektywy gracza, a nie twórcy analizującego cyfry i kod.
Jednocześnie pocieszeniem dla samych twórców może być fakt, że nawet narzekający gracze przyznają, że Helldivers 2 to wciąż świetna gra. Widać wręcz, że wszelkie komentarze tego typu wynikają w większej mierze z troski o grę niż toksyczności tak powszechnej w wielu innych sieciowych tytułach. Pozostaje więc trzymać kciuki i mieć nadzieję, że w tym roku deweloperzy pokierują rozwojem strzelanki w bardziej satysfakcjonującym kierunku niż przez ostatnie miesiące.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic

Autor: Przemysław Dygas
Na GRYOnline.pl opublikował masę newsów, nieco recenzji oraz trochę felietonów. Obecnie prowadzi serwis Cooldown.pl oraz pełni funkcję młodszego specjalisty SEO. Pierwsze dziennikarskie teksty publikował jeszcze na prywatnym blogu; później zajął się pisaniem na poważnie, gdy jego newsy i recenzje trafiły na nieistniejący już portal filmowy. W wolnym czasie stara się nadążać za premierami nowych strategii i RPG-ów, o ile nie powtarza po raz enty Pillars of Eternity lub Mass Effecta. Lubi też kinematografię i stara się przynajmniej raz w miesiącu odwiedzać pobliskie kino, by być na bieżąco z interesującymi go filmami.