Zmieniła się data premiery gry LEGO Batman: Legacy of the Dark Knight. Nie ma jednak mowy o opóźnieniu – Traveller’s Tales przyspieszyło debiut gry.
Przynoszę dobre wieści dla fanów Człowieka Nietoperza. Traveller’s Tales ogłosiło, że gra LEGO Batman: Legacy of the Dark Knight ukaże się wcześniej, niż planowano. Nowa data premiery to 22 maja 2026 r. Stara to 29 maja, zatem mamy do czynienia z przyspieszeniem debiutu o tydzień.
Deweloper nie wyjaśnił swojej decyzji. Można jednak założyć, że mająca zaoferować otwarty świat gra po prostu będzie już gotowa i nie ma sensu, by dłużej tkwiła „w piekarniku”. Oczywiście osoby, które zdecydowały się na preorder Edycji Deluxe na Steamie i w Epic Games Store (379 zł) oraz w PS Store i Xbox Store (389 zł), w dalszym ciągu będą mogły rozpocząć zabawę o 3 dni wcześniej – tyle że teraz zrobią to 19 maja (a nie 26 maja).
Podstawowa wersja LEGO Batman: Legacy of the Dark Knight wyceniona została natomiast na 289 zł na PC i 299 zł na konsolach. Gra ukaże się na PC, PS5, XSX/S i Nintendo Switch 2.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
Część odnośników na tej stronie to linki afiliacyjne. Klikając w nie zostaniesz przeniesiony do serwisu partnera, a my możemy otrzymać prowizję od dokonanych przez Ciebie zakupów. Nie ponosisz żadnych dodatkowych kosztów, a jednocześnie wspierasz pracę naszej redakcji. Dziękujemy!

Autor: Hubert Śledziewski
Zawodowo pisze od 2016 roku. Z GRYOnline.pl związał się pięć lat później – choć zna serwis, odkąd ma dostęp do Internetu – by połączyć zamiłowanie do słowa i gier. Zajmuje się głównie newsami i publicystyką. Z wykształcenia socjolog, z pasji gracz. Przygodę z gamingiem rozpoczął w wieku czterech lat – od Pegasusa. Obecnie preferuje PC i wymagające RPG-i, lecz nie stroni ani od konsol, ani od innych gatunków. Kiedy nie gra i nie pisze, najchętniej czyta, ogląda seriale (rzadziej filmy) i mecze Premier League, słucha ciężkiej muzyki, a także spaceruje z psem. Niemal bezkrytycznie kocha twórczość Stephena Kinga. Nie porzuca planów pójścia w jego ślady. Pierwsze „dokonania literackie” trzyma jednak zamknięte głęboko w szufladzie.