GreedFall 2 położy duży nacisk na możliwości naszych towarzyszy. Przy okazji dowiedzieliśmy się, że gra nie do końca będzie prequelem „jedynki”.
Serwis IGN opublikował wywiad przeprowadzony z Jehanne Rousseau – dyrektor generalną studia Spiders – która podzieliła się kilkoma informacjami na temat jego nadchodzącej gry – GreedFall II: The Dying World.
Jak już wcześniej informowaliśmy, produkcja ma być prequelem osadzonym trzy lata przed wydarzeniami z „jedynki”. Rousseau sprostowała jednak, że chociaż historia zacznie się w takim okresie, to jej oś czasu będzie znacznie dłuższa, przez co finał pokryje się mniej więcej z tym z poprzedniczki. W związku z tym jej zdaniem będą to raczej „równoległe wydarzenia”.
Przypomnijmy, że w „dwójce” świat obserwować będziemy oczami tubylca z wyspy Teer Fradee, która najechana została przez kolonistów. Rousseau wspomniała, że na naszej drodze napotkamy znane z pierwszej części twarze, jednak w większości będą to nowe postacie. Dzięki tym decyzjom, osoby, które nie grały w „jedynkę”, będą mogły bez problemu czerpać radość z gry, nie czując zagubienia.
Tworząc GreedFall 2, deweloperzy kładą także znacznie większy niż w części pierwszej nacisk na poszerzanie możliwości naszych towarzyszy. Rousseau podała jako przykład opcję wykorzystania sojuszniczki w trakcie dialogu. Groźna wojowniczka może mieć znacznie większe szanse od nas na wzbudzenie strachu w rozmówcach, więc bez problemu będziemy mogli ją o to poprosić.
Twórczyni zaznaczyła jednak, że takie oraz inne decyzje będą niosły za sobą konsekwencje. Poza natychmiastowym rezultatem, będziemy mogli je odczuć również w późniejszych etapach, a gra nie będzie nas o tym informować komunikatami typu „postać X to zapamięta”. W ten sposób każde podejście ma być na swój sposób unikalne.
GreedFall 2: The Dying World zadebiutuje tego lata we wczesnym dostępie na Steamie. Pełna wersja dostępna będzie również na konsolach PlayStation 5 oraz Xbox Series X/S.
1

Autor: Marcin Bukowski
Absolwent Elektroniki i Telekomunikacji na Politechnice Gdańskiej, który postanowił poświęcić swoje życie grom wideo. W czasach dzieciństwa gubił się w Górniczej Dolinie oraz „wbijał golda” w League of Legends. Dwadzieścia lat później gry nadal bawią go tak samo. Dziś za ulubione tytuły uważa Persony oraz produkcje typu soulslike od From Software. Stroni od konsol, a wyjątkowe miejsce w jego sercu zajmuje PC. Po godzinach hobbystycznie działa jako tłumacz, tworzy swoją pierwszą grę bądź spędza czas na oglądaniu filmów i seriali (głównie tych animowanych).