Baldur’s Gate 3, jak większość klasycznych erpegów pozwala na inwestowanie naszych punktów w inteligencję. Ale w sumie po co? Część graczy doszła do wniosku, że wolą grać głupcami.
Epicka przygoda, którą roztoczył przed nami świat Baldur’s Gate 3 to wiele zwrotów akcji, heroicznych potyczek i innych dobrodziejstw, które w zanadrzu ma dobra erpegowa historia.
BG3, jak każda gra RPG (a zwłaszcza ta oparta o system DnD) pozwala rozdawać punkty umiejętności w określone atrybuty, m.in. inteligencję, która jest przedmiotem dzisiejszego artykułu. Po reakcjach na forach, można odnieść wrażenie, że ta konkretna cecha nie jest graczom potrzebna do szczęścia.
Opublikowany wczoraj przez użytkownika Zodigod na forum Reddit post (a raczej mem) zdobył sporą popularność i wywołał znaczną dyskusję w komentarzach. Mem okraszony został tytułem: „Mogę być głupi, ale ty jesteś wredny i to jest gorsze”.
Konkluzja jest prosta – lepiej stworzyć bohatera głupiego, ale lubianego niż mądrego gbura. Komentujący zauważyli, że z punktu widzenia historii i świata, nawet lepiej jest grać nieco głupszym bohaterem:
Jesteśmy najlepsi, gdy jesteśmy głupi. Gdybyśmy byli mądrzy, zdalibyśmy sobie sprawę, że cała sytuacja jest beznadziejna i po prostu byśmy się poddali. Możesz dokonać niemożliwego, jeśli nigdy zdasz sobie z tego sprawy.
– napisał gracz o pseudonimie PiusTheCatRick.
Podobnych głosów było więcej, m.in. użytkownika Pink-PandaStormy
Otóż to. Nie można rzucić się ślepo na hordę przeciwników w celu uratowania kogoś, jeśli będziemy o tym myśleć racjonalnie.
Cała dyskusja ma raczej humorystyczny wydźwięk, ale nie da się ukryć, że lubimy oglądać historię, w których nieco głupi, ale lubiany przez wszystkich bohater walczy z przeciwnościami losu, nawet wbrew logice (patrzę na ciebie, Monkey D. Luffy).
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic
3

Autor: Michał Ciężadlik
Do GRYOnline.pl dołączył w grudniu 2020 roku i od tamtej pory jest lojalny Newsroomowi, chociaż współpracował również z Friendly Fire, gdzie zajmował się TikTokiem. Półprofesjonalny muzyk, którego zainteresowanie rozpoczęło się już w dzieciństwie. Studiuje dziennikarstwo i swoje pierwsze kroki stawiał w radiu, lecz nie zagrzał tam długo miejsca. W grach obecnie preferuje multiplayer; w CS:GO spędził łącznie ponad 1100 godzin, w League of Legends prawdopodobnie drugie tyle, chociaż dobrą grą singlową również nie pogardzi.