Okazuje się, że zwiastuny Gothic i Gothic 2 na Nintendo Switch nie przedstawiają aktualnej wersji gry. THQ Nordic przyznało, że spóźniło się z optymalizacją i implementacją niektórych rozwiązań.
Posiadacze Nintendo Switch od nieco ponad dwóch tygodni zagrywają się w przeznaczoną dla nich wersję Gothica z podtytułem Classic, a już pod koniec listopada zagrają także w Gothic 2 Complete Classic.
29 listopada na rynek trafi zestaw składający się z klasycznej „dwójki” i dodatku Noc Kruka. THQ Nordic wydaje się rozpieszczać posiadaczy Switcha, jednak okazuje się, że całej sprawie towarzyszy mały zgrzyt. W przypadku obu gier nie zdążono bowiem z optymalizacją i implementacją wszystkich planowanych rozwiązań.
W zeszłym tygodniu w sieci opublikowano zwiastun, potwierdzający, że Gothic II zmierza na Switcha. Trailer prezentuje się okazale, jednak, jak się okazało, przedstawia on ujęcia z przedpremierowej wersji gry, która zawierała dodatkowe efekty graficzne poprawiające warstwę wizualną gry.
THQ Nordic w komentarzu pod filmem przyznało się do błędu (identyczna sytuacja miała miejsce także ze zwiastunem „jedynki”) – trailery wyglądają lepiej niż wypuszczone na rynek wersje gier. Powodem jest to, że wydawca nie zdążył z optymalizacją. Zdecydowano się więc na wydanie gier w wersji vanilla (bazowej), a dodatkowe opcje graficzne mają dotrzeć zarówno do Gothic Classic, jak i Gothic 2 Complete Classic wraz z następnym patchem.
Nie jest to ciężkie przewinienie, jednak, jeśli oczekiwaliście „graficznych wodotrysków” po porcie na Switcha, to musicie na nie jeszcze trochę poczekać.
Dosłownie przed chwilą ogłoszono również, że do oferty sklepu THQ Nordic trafiło oficjalne polskie wydanie gry Gothic 2 Complete Classic. Możecie je zamawiać w standardowej cenie 29,99 euro (plus koszty przesyłki).
15

Autor: Michał Ciężadlik
Do GRYOnline.pl dołączył w grudniu 2020 roku i od tamtej pory jest lojalny Newsroomowi, chociaż współpracował również z Friendly Fire, gdzie zajmował się TikTokiem. Półprofesjonalny muzyk, którego zainteresowanie rozpoczęło się już w dzieciństwie. Studiuje dziennikarstwo i swoje pierwsze kroki stawiał w radiu, lecz nie zagrzał tam długo miejsca. W grach obecnie preferuje multiplayer; w CS:GO spędził łącznie ponad 1100 godzin, w League of Legends prawdopodobnie drugie tyle, chociaż dobrą grą singlową również nie pogardzi.