30 FPS-ów w grze to dla was za mało? Co więc powiecie na 4? Tyle najwyraźniej wystarcza jednemu wyjątkowo zawziętemu graczowi.
Od lat słyszymy głośne wymiany zdań ludzi, którzy twierdzą, że 30 FPS-ów to wystarczająca liczba z innymi, dla których 60 to minimum. Gracze sieciowych shooterów i LoL-a stwierdzą zaś, że nawet wspomniane 60 to zdecydowanie za mało. Nikt przy zdrowych zmysłach nie twierdzi więc raczej, że wystarczające byłyby na przykład 10. Wyjątkowo zawziętemu graczowi wystarczyły zaś ledwie 4 klatki na sekundę.
Kilkanaście godzin temu szersza społeczność graczy zapoznała się z twórczością wyjątkowego youtubera, który do tej pory znany był raczej w wąskim kręgu. Mowa tu o 59-letnim Duńczyku, który od kilkunastu lat prowadzi swój kanał wymykający się wszelkim próbom racjonalnego zrozumienia. Przez ten czasu udostępnił ponad 62 tysiące filmów, lecz jedna z jego „serii” wzbudziła szczególne zainteresowanie.
Na MONGO TV, bo tak nazywa się kanał, od dłuższego czasu pojawiają się nagrania z rozgrywki w Red Dead Redemption 2. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że wszystkie gameplaye przedstawiają rozgrywkę w zaledwie 4 FPS-ach. Autora kanału to jednak nie powstrzymuje i powoli gra w RDR2 w tych ekstremalnych warunkach. Samo ukończenie pierwszych „śnieżnych” misji zajęło mu ponad 12 godzin.
Sam autor filmów twierdzi, że jego laptop zwyczajnie nie jest w stanie poradzić sobie z wymaganiami gry. To jednak nie jest takie oczywiste, gdy zwrócimy uwagę na jego komponenty – obejmują chociażby procesor i5-8300H oraz kartę graficzną 1050 Ti 4GB. Taki zestaw powinien bez problemów pozwalać na znacznie bardziej komfortową rozgrywkę. Nowi widzowie youtubera znaleźli więc bardziej prawdopodobny powód.
Pierwsze gameplaye z RDR2 MONGO TV nagrywał jeszcze zwyczajną kamerą umieszczoną przed ekranem. Na filmach słychać więc ryk laptopa, który brzmi jakby był zapchany kurzem zbieranym przez pokolenia. Gracze podejrzewają, że to skrajne zaniedbanie sprzętu jest powodem tak kiepskiej wydajności.
Ta tajemnica ma więc swoje wyjaśnienie, ale pozostaje inne pytanie – jakim cudem autor filmów jest w ogóle w stanie grać w takich warunkach? Dla większości komentujących to ekstremalny poziom wytrwałości, który wymyka się ich zrozumieniu.
W komentarzach oczywiście zebrało się też dużo ludzi, którzy chcą w jakiś sposób pomóc autorowi. Niektórzy proponowali zbiórkę chociaż na używane PS4 lub gamingowego laptopa dla Duńczyka. Większość zastanawia się jednak po prostu jakim cudem można dalej grać w takich warunkach.
Niektórzy znaleźli w sobie jednak także odrobinę zrozumienia. Mowa tu głównie o weteranach MMO. Jak podsumowało wielu z nich, tak właśnie wyglądały największe rajdy w początkowych latach funkcjonowania WoW-a. Pokaz slajdów zamiast gry nie jest im więc obcy.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic

Autor: Przemysław Dygas
Na GRYOnline.pl opublikował masę newsów, nieco recenzji oraz trochę felietonów. Obecnie prowadzi serwis Cooldown.pl oraz pełni funkcję młodszego specjalisty SEO. Pierwsze dziennikarskie teksty publikował jeszcze na prywatnym blogu; później zajął się pisaniem na poważnie, gdy jego newsy i recenzje trafiły na nieistniejący już portal filmowy. W wolnym czasie stara się nadążać za premierami nowych strategii i RPG-ów, o ile nie powtarza po raz enty Pillars of Eternity lub Mass Effecta. Lubi też kinematografię i stara się przynajmniej raz w miesiącu odwiedzać pobliskie kino, by być na bieżąco z interesującymi go filmami.