Fani chcą Henry’ego Cavilla jako nowego Bonda, ale „ten statek już odpłynął”. Znamy pierwszego oficjalnego kandydata

Wielu fanów Henry'ego Cavilla uważa, że byłby on idealnym Jamesem Bondem, a inni zastanawiają się, dlaczego miłośnikom aktora tak bardzo na tym zależy. Jedno jest pewne: szanse na angaż gwiazdora jako agenta 007 są niemal zerowe.

filmomaniak.pl

Pamela Jakiel

1
Fani chcą Henry’ego Cavilla jako nowego Bonda, ale „ten statek już odpłynął”. Znamy pierwszego oficjalnego kandydata, źródło grafiki: Kryptonim U.N.C.L.E., Guy Ritchie, Warner Bros., 2015.
Fani chcą Henry’ego Cavilla jako nowego Bonda, ale „ten statek już odpłynął”. Znamy pierwszego oficjalnego kandydata Źródło: Kryptonim U.N.C.L.E., Guy Ritchie, Warner Bros., 2015.

Henry Cavill to nie tylko jeden z najbardziej znanych współczesnych hollywoodzkich aktorów, ale także jeden z najbardziej lubianych. O jego popularności świadczyć może chociażby sympatia, z jaką został przyjęty przez fanów w Polsce podczas zdjęć do nowego Nieśmiertelnego. Widzowie najchętniej widzieliby aktora jednak w pewnej szczególnej roli: agenta 007.

Na Reddicie można natknąć się na wątki, w których kinomaniacy piszą, że Henry Cavill byłby idealnym Jamesem Bondem w zapowiedzianym filmie Denisa Villeneuve’a. Tłumaczą tam również, dlaczego fani tak bardzo chcą go zobaczyć w tej roli. Nie chodzi tu wyłącznie o jego umiejętności aktorskie czy aparycję, choć rola w Kryptonimie U.N.C.L.E. udowadnia, że pasowałby do tej stylistyki.

Fani uważają, że mimo nieudanej próby zdobycia angażu lata temu (podczas przesłuchań do Casino Royale był po prostu za młody, choć wypadł dobrze), teraz powinien otrzymać tę szansę.

To idealny James Bond.

Był świetny w Kryptonimie U.N.C.L.E..

To aktor, który nie kryje się z tym, że jest nerdem. Dlatego ma tak wielu fanów ceniących jego hobby, nietypowe jak na tak atrakcyjnego mężczyznę. Dzięki temu wydaje się bardziej przystępny.

To taki motyw „dziewczyny z sąsiedztwa”, ale w wydaniu przypakowanego kumpla.

Gość jest po prostu nerdem, który spełnia swoje nerdowskie marzenia... Zgaduję, że u niektórych typowych użytkowników Reddita wywołuje to zazdrość. Uważam też, że choć jedna franczyza powinna potraktować Cavilla jak należy – proszę, niech to będzie James Bond.

Jak widać, dla miłośników aktora ważne jest to, że Cavill wydaje się jednym z nich – nie kryje się bowiem z tym, że jest nerdem. Fani bardzo lubią go także za szacunek, z jakim podchodzi do materiału oryginalnego, i chcieliby, aby jakiś projekt z jego udziałem odniósł wreszcie pełen sukces. Przypomnijmy, że Wiedźmin nie spełnił pokładanych w nim nadziei, przygoda Cavilla z Supermanem skończyła się bardzo szybko, a sporo niedawnych kinowych projektów, np. Argylle, okazało się finansowymi klapami.

Niestety, mimo wymarzonego castingu fanów, szanse na to, że zobaczymy gwiazdora jako Jamesa Bonda, są niemal zerowe. Nie znajduje się on bowiem nawet w gronie typowanych aktorów. Jedną z największych przeszkód jest wiek Cavilla – ma on już 43 lata. Wytwórnia celuje natomiast w artystów około trzydziestki, ponieważ angaż wiąże się z długoletnim zobowiązaniem.

Henry Cavill wydaje się też obecnie zbyt wielką gwiazdą – na co również zwracają uwagę użytkownicy Reddita. Do roli Bonda często wybierano nieco mniej znanych aktorów, dla których ta rola stawała się trampoliną do wielkiej sławy, jak miało to miejsce w przypadku Daniela Craiga.

Jest zbyt sławny. Dziwnie byłoby widzieć Supermana czy Geralta jako Jamesa Bonda.

I zbyt drogi jak dla studia.

Ale przede wszystkim za stary.

Ten statek już odpłynął.

Kogo więc zobaczymy jako nowego Bonda? Przed Amazonem oraz producentami poważna decyzja. Wśród aktorów typowanych przez media do roli ikonicznej postaci wymienia się m.in. Calluma Turnera (Challengers, nadchodzący film Stevena Spielberga Dzień objawienia), Aarona Taylora-Johnsona (Kraven Łowca, 28 lat później), Jacoba Elordiego (Euforia, Wichrowe wzgórza) czy Harrisa Dickinsona (Babygirl oraz nadchodzący film biograficzny o The Beatles).

Pierwszym oficjalnym kandydatem potwierdzonym właśnie przez Variety jest Tom Francis. To on został niedawno zaproszony na przesłuchanie do nowego Jamesa Bonda. Aktor ma co prawda na koncie udział w Ty Netflixa, ale dotychczas skupiał się jednak głównie na pracy w teatrze. Nie jest zatem szeroko znany publiczności – a być może właśnie o to chodzi producentom.

1

Pamela Jakiel

Autor: Pamela Jakiel

Redaktorka działu filmowego Gry-Online od kwietnia 2023 roku. Absolwentka filmoznawstwa i MISH Uniwersytetu Jagiellońskiego. Miłośniczka dzieł Romana Polańskiego, Terrence’a Malicka i Alfreda Hitchcocka. Woli gnozę od grozy, dramaty od komedii, Junga od Freuda. Tęskni za elegancją kina klasycznego i wciąż wraca do Bulwaru Zachodzącego Słońca. W muzeach tropi obrazy symbolistów, a świat przemierza gravelem. Uwielbia jamniki.

Nawet w rocznicę premiery LA Noire mówi się głównie o potencjalnych ruchach Rockstara w temacie RDR2 i GTA 5

Następny
Nawet w rocznicę premiery LA Noire mówi się głównie o potencjalnych ruchach Rockstara w temacie RDR2 i GTA 5

Największy hit fantasy tego roku wreszcie po polsku na Crunchyrollu. 8 odcinków doczekało się napisów

Poprzedni
Największy hit fantasy tego roku wreszcie po polsku na Crunchyrollu. 8 odcinków doczekało się napisów

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl Discord GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl WhatsApp GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl