Macie wrażenie, że w PoE 2 zaczęło powiewać nudą? Być może to dobry czas na zebranie własnej armii szkieletów.
Gry multiplayer pokroju Path of Exile 2 mają to do siebie, że niekiedy – najprościej w świecie – nie ma w nich nic do roboty. Brak nowych sezonów, długi czas oczekiwania na nową aktualizację czy dobicie po raz dwudziesty do endgame’u mogą albo skutecznie zniechęcać do dalszej rozgrywki, albo… pobudzać wyobraźnię.
Nuda to w końcu najlepsze krzesiwo do rozpalenia w sobie kreatywności. Czy to ona kierowała twórcą poniższego eksperymentu ze szkieletami? Nie mamy pojęcia, ale trzeba przyznać – efekt robi wrażenie.
Znany w środowisku graczy hack’n’slasha streamer Empyriangaming postanowił przetestować pełne możliwości PoE 2 w ramach Projektu Minionmaxxing. Inicjatywa, w którą zaangażowano całą ekipę zakładała stworzenie najdroższej drużyny minionów w historii gry, wykraczając przy tym poza normy ustalone przez twórców (tj. od 10 do 15 szkieletów).
Podstawą projektu były triki zmniejszające koszty pozyskania minionów i jednoczesne pozyskanie jak największej ilości potrzebnych materiałów. Ponieważ PoE 2 zakłada przywołanie „tylko” 255 minionów każdego rodzaju, streamer zrekrutował do pomocy pięciu przyjaciół.
Empyriangaming szybko przekonał się, że jego największym wrogiem będzie liczba klatek – tuż po przywołaniu własnych 255 szkieletów, FPS-y zaczęły drastycznie spadać. Z drugiej strony gra wciąż działała, dlatego nie zdemotywowało to drużyny do kontynuowania projektu. Pomocą służył buff podwajający liczbę przywoływanych minionów, co szybko przełożyło się na armię złożoną z dwóch tysięcy szkieletów.
Czy PoE 2 było grywalne w takim stanie? Odpowiedź brzmi: ani trochę. Spadające FPS-y okazały się skutecznym debuffem podczas starcia z bossem. Widząc że armia jest bezużyteczna w walce, streamer zwołał „żołnierzy” na jeszcze jeden eksperyment: przywołanie szkieletów jednocześnie z wystawieniem wartościowego przedmiotu po taniości. Liczących na dobrą okazję przywitał widok tysiąca minionów.
Jakie są z tego wszystkiego wnioski? Po pierwsze, ilość niekoniecznie oznacza jakość. Po drugie, lepiej zastanówcie się dwukrotnie zanim zobaczycie podejrzanie dobrą ofertę – kto wie, czy nie czeka was szkieletowa niespodzianka.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic

Autor: Aleksandra Sokół
Do GRYOnline.pl trafiła latem 2023 roku i opowiada o grach oraz wydarzeniach z ich świata. Absolwentka filologii angielskiej, która potrafiła poświęcić całą pracę naukową postaci komandora Sheparda z serii Mass Effect. Ma doświadczenie w pracy przy tłumaczeniach audiowizualnych, a obecnie godzi pracę anglistki z pasją, jaką jest pisanie. Prywatnie książkara, matka dwóch kotów, a także zagorzała fanka Dragon Age'a i Cyberpunka 2077, która pół życia spędziła po fandomowej stronie Internetu.