Newsroom Wiadomości Najciekawsze Komiksy Tematy RSS
Wiadomość pozostałe 10 listopada 2009, 08:36

autor: Hed

Electronic Arts: straty, cięcia, powrót Need for Speed i Medal of Honor

Firma Electronic Arts opublikowała raport dotyczący wyników finansowych za miniony okres biznesowy (od lipca do września tego roku) i przedstawiający plany na przyszłość. Okazuje się, że jeden z czołowych wydawców wciąż traci pieniądze, ale ma kilka asów w rękawie. Wśród nich wymienić można Need for Speed w wykonaniu studia Criterion oraz powrót Medal of Honor.

Firma Electronic Arts opublikowała raport dotyczący wyników finansowych za miniony okres biznesowy (od lipca do września tego roku) i przedstawiający plany na przyszłość. Okazuje się, że jeden z czołowych wydawców wciąż traci pieniądze, ale ma kilka asów w rękawie. Wśród nich wymienić można Need for Speed w wykonaniu studia Criterion oraz powrót Medal of Honor.

Informacje na temat przyszłych planów oraz wyników zostały wyjaśnione także podczas rozmowy konferencyjnej zajmującej się drugim okresem tego roku finansowego. Szef EA Games Frank Gibeau potwierdził w niej istnienie nowej odsłony Need for Speed tworzonej przez Criterion Games, które znamy ze świetnie przyjętej przez recenzentów i graczy serii Burnout.

Frank Gibeau przyznał, że w ostatnich latach firma nie wsparła Need for Speeda odpowiednimi środkami, co odbiło się na jakości (trudno się z tym nie zgodzić po ubiegłorocznym Undercover). Szykuje się powrót w wielkim stylu, co właściwie rozpoczął w tym roku niezły Shift. Drugą marką o której ponownie usłyszymy w najbliższym czasie jest wspomniany Medal of Honor.

O powrocie serii strzelanek firma mówiła w przeszłości (wspominał o tym John Riccitiello). Gibeau zapewnia, że szczegóły rewitalizacji gry poznamy w najbliższych miesiącach. Szef EA Games wspomniał też o przedefiniowaniu innych marek Electronic Arts, ale nie ujawnił o które miałoby dokładnie chodzić. Plany na przyszłość są. Jakie sukcesy firma zaliczyła w minionym okresie?

Electronic Arts: straty, cięcia, powrót Need for Speed i Medal of Honor - ilustracja #1

Najważniejszym osiągnięciem wydaje się start FIFY 10, która okazałą się najmocniejszą premierą w historii firmy, sprzedając się w nakładzie 4.5 miliona egzemplarzy w pierwszym tygodniu i uzyskując wysokie noty recenzentów. Także inna gra sportowa, czyli Madden NFL 10, zainteresowała sporą grupę fanów (3.9 miliona sprzedanych egzemplarzy) od sierpnia tego roku.

Swoje znaczenie ma również wspomniany Need for Speed Shift, który trafił do sklepów w nakładzie 2.5 miliona egzemplarzy (ile z nich się sprzedało jeszcze nie wiemy). Według wczesnych wyników mocną sprzedażą cieszy się też Dragon Age: Początek. Oprócz tego, warto dodać, że firma Electronic Arts zakupiła dewelopera Playfish, produkującego między innymi gry na Facebooka.

Powyższe wyniki sprzedaży nie uratowały firmy przed stratami i cięciami. W drugim okresie tego roku finansowego wydawca odnotował 788 milionów dolarów przychodu, co jednak nie zagwarantowało zysków. Zamiast nich Electronic Arts wciąż boryka się z ogromnymi stratami, które wyniosły więcej niż przed rokiem (391 milionów dolarów). To prowadzi niestety do zwolnień.

Zgodnie z polityką stosowaną wcześniej firma uszczupli swoje szeregi. Pracę straci około 1.500 osób, czyli prawie 17 procent ogółu zatrudnionych. Wśród nich są twórcy z Redwood Shores (Dead Space), Black Box (Skate), Tiburon (Madden NFL) czy Mythic (Warhammer Online). Redukcja ma podobno zapewnić oszczędności na poziomie 100 milionów dolarów rocznie.

Electronic Arts: straty, cięcia, powrót Need for Speed i Medal of Honor - ilustracja #2

Ponadto, prezes Riccitiello powiedział, że ponad tuzin nieujawnionych jeszcze projektów zostało anulowanych. Niestety sytuacja ekonomiczna zmusza firmę do skupienia się wyłącznie na grach, które przyniosą zysk i będą się sprzedawać. Ogólnie więc Electronic Arts wyda o wiele mniej tytułów w najbliższych latach. Pojawiają się też wątpliwości co do aktualnych inwestycji firmy.

Szczególnie dotkliwe konsekwencje poniosła podobno firma Mythic. Niektóre źródła mówią nawet, że skład dewelopera został uszczuplony o jedną trzecią, ze względu na rozczarowująca sprzedaż Warhammera Online. Według spekulacji może to oznaczać zbliżający się koniec produkcji, chociaż tak naprawdę na razie dowodów na to nie ma. Mythic wcześniej został połączony z BioWare.

John Riccitiello, prezes Electronic Arts, patrzy w przyszłość z nadzieją, licząc między innymi na dalsze obniżki cen konsol i rozwój dodatkowych urządzeń (nowe kontrolery). Spore znaczenie przypisywane jest również dystrybucji elektronicznej. Według szacunków firmy do niedawna stanowiła ona zaledwie 10% rynku, ale obecnie plasuje się na poziomie 35% i wciąż się rozwija.

GOL Newsroom

Zapraszamy Was do polubienia profilu Newsroomu na Facebooku. Znajdziecie tam nie tylko najciekawsze wiadomości, ale i szereg miłych dodatków.