Styczeń w polskich kinach będzie gorący, a dowodem na to jest pierwszy weekend. Czekają na Was premiery Dzikich historii, nagradzanego Whiplash, a także nowych filmów Tima Burtona i Angieliny Jolie. Zapraszam!

Plakat twierdzi, że to komedia i w gruncie rzeczy ma rację. Choć nie jest to komedia oczywista i banalna. Reżyser stworzył zestaw niepowiązanych fabularnie filmowych etiud, które łączy jedna myśl przewodnia: doprowadzonych do ostateczności ludzi stać na wszystko. Film rzeczywiście jest dziki i nie mam wątpliwości, że spodoba się wielu widzom – wszak na listę 9 potencjalnych kandydatów do oscarowej nominacji (kategoria: najlepszy film nienaglojęzyczny – będzie konkurował z Idą) nie jest się łatwo dostać. W filmie ujrzycie, co się dzieje gdy frustracja na urzędników przekroczy punkt krytyczny lub gdy jeden kierowca zachowa się nieuprzejmie wobec innego kierowcy. Dzikie historie są bardzo zabawne i bardzo brutalne, ale gwarantują oczyszczające doświadczenie. Polecam!

Widać na obrazku powyżej, jak bardzo wszyscy zachwycają się tym filmem. Mam wielką nadzieję, że rzeczywiście jest taki dobry – wielu z Was mogło się już o tym przekonać na pokazach przedpremierowych. Miles Teller i J.K. Simmons to aktorzy kojarzeni raczej z luźnym repertuarem i rozbawianiem widowni, tutaj zostali wrzuceni w tryby przejmującego muzycznego dramatu opowiadającego o dążeniu do perfekcji. Młody, ambitny perkusista, pragnie za wszelką cenę stać się mistrzem w gatunku muzyki jazzowej, a pomagał mu w tym będzie apodyktyczny, przerażający i ekstremalnie wymagający nauczyciel. Bohaterami są nie tylko panowie, ale także sama muzyka – podobno Whiplash to jeden z najciekawszych tego typu (czyli muzycznych) filmów ostatnich lat i jedna z ważniejszych styczniowych premier.

Trochę się zakradł do kin ten nowy film Tima Burtona. Nie widziałem na mieście ani w kinie żadnego plakatu, nie trafiłem też na zwiastun. Tymczasem – czegokolwiek by o Burtonie nie mówić – reżyser ten potrafi czarować i pokazywać rzeczywistość w cudownie skrzywionym zwierciadle. Tym razem rzecz dotyczy prawdziwych wydarzeń – w latach sześcdziesiątych XX wieku prace młodej malarki Margaret Keane zaczynają wzbudzać coraz większe zainteresowanie. Charakterystyczne twarze z wielkimi oczami hipnotyzują i zaciekawiają – autorstwo przypisuje sobie mąż artystki, ambitny Walter Keane. Żona nie zamierza jednak dać się stłamsić i rozpoczyna walkę o prawdę i uznanie. Biograficzny dramat z lekką nutą wizualnej magii brzmi bardzo smacznie (szczególnie z taką obsadą!).
Oprócz tego do kin wchodzą jeszcze:
Zapraszam w nowym roku do zapoznania się z kolejnym zestawem najciekawszych filmowych premier. Warto wiedzieć, co grają kina.

Autor: Filip Grabski
Z GRYOnline.pl współpracuje od marca 2008 roku. Zaczynał od pisania newsów, potem przeszedł do publicystyki i przy okazji tworzył treści dla serwisu Gameplay.pl. Obecnie przede wszystkim projektuje grafiki widoczne na stronie głównej (i nie tylko), choć nie stroni od pisania tekstów. W 1994 roku z pełną świadomością zaczął użytkować pecety, czemu pozostaje wierny do dzisiaj, choć w międzyczasie polubił Switcha. Prywatnie ojciec, podcaster (od 2014 roku współtworzy Podcast Hammerzeit) i miłośnik konsumowania popkultury, zarówno tej wizualnej (na dobry film i serial zawsze znajdzie czas), jak i dźwiękowej (szczególnie, gdy brzmi ona jak gitara elektryczna).