Newsroom Wiadomości Najciekawsze Komiksy Tematy RSS
Wiadomość gry 3 października 2022, 20:32

ZA/UM odpowiada na aferę wokół Disco Elysium 2 i odejścia weteranów

Studio stojące za Disco Elysium wydało oświadczenie, z którego wynika, że skupia się na kolejnym projekcie i nie bardzo chce mówić o odejściu kluczowych twórców tego udanego RPG.

Źrodło fot. ZA/UM
i

Studio ZA/UM odpowiedziało na przedwczorajszy wpis dotyczący odejścia z niego czołowych twórców Disco Elysium.

Wywodzący się z Estonii zespół nie za bardzo się rozpisał. We wpisie na Twitterze nie odniesiono się bezpośrednio do odejścia (rzekomo niedobrowolnego) Martina Luigi (współzałożyciela i sekretarza stowarzyszenia kulturalnego ZA/UM), Roberta Kurvitza (reżysera kreatywnego Disco Elysium), Helen Hindpere (głównej scenarzystki) oraz Aleksandra Rostova (reżysera artystycznego).

Wspomniano tylko o znaczeniu „wkładu każdego członka”, nie wymieniając konkretnych osób. Poza tym studio ZA/UM zapewniło, że zespół jest skupiony na kolejnym projekcie, o którym więcej dowiemy się „wkrótce”. Firma zablokowała też komentarze, co sugeruje, iż na razie uznaje sprawę za zamkniętą i nie podzieli się dalszymi informacjami na temat rozwiązania organizacji, której de facto zawdzięczamy powstanie Disco Elysium.

Fakt, że wspomniano o „projekcie” w liczbie pojedynczej, zdaje się też podważać spekulacje, jakoby ZA/UM pracowało nad więcej niż jedną grą. Takie pogłoski pojawiły się po zauważeniu przez internautów masowej rekrutacji deweloperów prowadzonej przez studio i informacji z ofert pracy sugerujących, że twórcy mają w planach produkcję zgoła odmienną od Disco Elysium.

Jakub Błażewicz

Jakub Błażewicz

Grami wideo (i nie tylko wideo) zainteresowany od lat, ukończył polonistyczne studia magisterskie na Uniwersytecie Warszawskim pracą poświęconą tej właśnie tematyce. Przygodę z GOL-em rozpoczął w 2015 roku, pisząc w newsroomie growym, a następnie również filmowym i – o zgrozo! – technologicznym (nie zabrakło też udziału w encyklopedii gier). Zaczynał od platformówek i do dziś pozostaje ich wielkim fanem (w tym metroidvanii), ale wykazuje też zainteresowanie karciankami (także papierowymi), bijatykami, soulslike’ami i w zasadzie wszystkim, co dotyczy gier jako takich. Nie pytać o kwestie związane z grafiką – po kilku godzinach autor potrafi zachwycać się pikselowymi postaciami z gier pamiętających czasy Game Boya łupanego (jeśli nie starszymi).

więcej