Newsroom Wiadomości Najciekawsze Komiksy Tematy RSS
Wiadomość pozostałe 1 grudnia 2010, 13:08

autor: Aleksander Kaczmarek

Czy Stuart Black wyprowadzi City Interactive na szerokie wody?

Potwierdzają się poranne doniesienia o zatrudnieniu Stuarta Blacka w charakterze głównodowodzącego nowo formowanym londyńskim studiem deweloperskim firmy City Interactive. O garść bliższych informacji na ten temat poprosiliśmy Łukasza Macha, menedżera działu marketingu i public relations w notowanej na warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych spółce.

Potwierdzają się poranne doniesienia o zatrudnieniu Stuarta Blacka w charakterze głównodowodzącego nowo formowanym londyńskim studiem deweloperskim firmy City Interactive. O garść bliższych informacji na ten temat poprosiliśmy Łukasza Macha, menedżera działu marketingu i public relations w notowanej na warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych spółce.

- Jak duże będzie londyńskie studio i dlaczego zdecydowaliście na tą lokalizację?

- Londyn to jedno z najważniejszych miejsc na europejskiej "mapie" developerskiej. W Anglii znaleźć można specjalistów z najwyższej półki, z wieloletnim doświadczeniem. Otworzenie studia w Londynie jest więc z jednej strony umieszczeniem City Interactive na tej "mapie", a z drugiej ruchem w stronę rekrutacji znakomitych twórców gier. W naszym kraju mamy bardzo wielu świetnych designerów, programistów, grafików, ale większość z nich dopiero zdobywa doświadczenie przy największych projektach bo nie było takich w Polsce dużo ( Wiedźmin , Call of Juarez , Sniper: Ghost Warrior ). W Wielkiej Brytanii sytuacja jest diametralnie inna, jest tam masa weteranów, którzy pracowali przy wielkich projektach na wszystkie konsole. To jeden z wielu powodów takiej decyzji.

- Co skłoniło firmę City Interactive do wybrania na szefa londyńskiego studia właśnie Stuarta Blacka?

- Stuart Black to niezwykle poważany facet w branży gier. Do tego człowiek z charakterem, własną wizją rozwoju gier. Odpowiedzialny m.in. za takie kultowe produkcje jak znany z PS2 Black . Pracował w Criterionie , Creative Assembly , a ostatnio w Codemasters przy grze Bodycount . Zatrudnienie go to kolejny krok w strategicznym rozwoju City Interactive . Poszerzamy pole działania, walczymy o rynek zachodni. Mamy już świetny silnik CryEngine3, ale sama technologia to nie wszystko. Trzeba być pewnym, że jest ktoś kto potrafi ją wykorzystać i stworzyć fantastyczną grę. Taką osobą jest właśnie Stuart Black.

- Czego można oczekiwać po debiutanckim projekcie londyńskiego studia? Jakiego modelu rozgrywki należy się spodziewać? Czy będzie to powrót do klimatu pierwszych odsłon serii Call of Duty , która w ostatnich odsłonach pożegnała się II wojnę światową?

- Za wcześnie, by wdawać się w szczegóły. Projekt jest w tej chwili mocno dyskutowany w firmie, jest wiele różnych pomysłów. Na pewno można powiedzieć kilka rzeczy. Będzie to shooter, ale z mocnym nastawieniem na ciekawą fabułę, na pewno nie bezmyślna strzelanina. Powrót do tematyki IIWŚ jest też jak najbardziej świadomy, mamy w City Interactive przeświadczenie, że ciągle można tę wojnę pokazać w oryginalny sposób bez popadania w schematy znane z wielu innych tytułów. Oczywiście, z punktu widzenia graczy, ważna jest też informacja, że będzie to, obok kolejnej części Snipera, produkcja stworzona na CryEngine3.

- Początkowo dewelopingiem strzelaniny osadzonej w realiach II wojny światowej miało zająć się rzeszowskie studio, które do tej pory specjalizowało się w grach przygodowych. Czym obecnie będzie zajmował się oddział firmy City Interactive w Rzeszowie?

- Rzeszów będzie jak najbardziej zaangażowany w ten projekt. Nie wchodząc w zbytnie niuanse, kto czym dokładnie będzie się zajmował, nad grą będą wspólnie pracować studio londyńskie i rzeszowskie. Głównodowodzącym będzie oczywiście Stuart.