Niektóre wybory w grach zostają z nami na długo po napisach końcowych. W BG3 konsekwencje naszych decyzji potrafią być bardziej przerażające, niż najtrudniejszy boss.
Baldur’s Gate 3 wciąż cieszy się ogromną popularnością wśród fanów produkcji spod znaku RPG. Jedną z największych zalet gry (i zarazem powodów, dla których odniosła tak ogromny sukces) jest jej zróżnicowana warstwa fabularna, która pozwala graczom doświadczyć konsekwencji podejmowanych przez siebie decyzji w stopniu tak poruszającym, że skutki czują także i w prawdziwym życiu.
Uwaga: w dalszej części tekstu pojawią się spoilery do gry.
W BG3 staniemy bowiem przed wieloma dylematami moralnymi. Pomagać, czy nie pomagać, zabijać, czy nie zabijać – to tylko niektóre z decyzji, z którymi będziemy się musieli zmierzyć na naszej drodze do Wrót Baldura.
Jednak największa i najbardziej brzemienna w skutkach jest ta, która czeka na nas na samym końcu gry, kiedy to będziemy musieli przesądzić o losie całych Zapomnianych Krain. Sama gra natomiast w bardzo długiej i szczegółowej cutscence poinformuje nas o tym, jaki wpływ miała ona na naszych towarzyszy, postać oryginalną i cały kształt Faerunu.
Finał produkcji można podzielić właściwie na dwie ścieżki moralne – dobrą i złą, czyli czy przejmujemy kontrolę nad Mózgiem Nestorem, czy nie. Jeśli wybierzemy tę pierwszą opcję, to naszą dominację nad światem będziemy mogli pokazać na kilka różnych sposobów.
Każda z postaci fabularnych ma także dodatkowo swoje własne zakończenie, które jest kulminacją jej osobistego questa. Wszystkie są na swój sposób interesujące, ale zdecydowanie najbardziej niepokojące (a wręcz druzgocące) jest to należące do Mrocznej Żądzy, pomiotu krwawego boga Bhaala, który jest poniekąd odpowiedzialny za cały chaos fabularny w Baldur’s Gate 3.
Żądza może się bowiem sprzeciwić podszedptom swego niecnego ojca (ścieżka resist urge) lub poddać się im (embrace urge). Jeśli wybierze tę drugą opcję, to zakończenie będzie miało inny przebieg, a Wrota Baldura spłyną krwią – również naszych towarzyszy. Za tę decyzję otrzymamy także osiągnięcie o nazwie Grzechy Ojca. Jest to jedno z najrzadszych dostępnych w grze osiągnięć, a jego zdobyciem może się „pochwalić” obecnie tylko około 3% graczy.
Zakończenie to było dla jednego z fanów tak trudne do zaakceptowania, że po jego obejrzeniu zachciało mu się płakać:
Dostałem zakończenie, które zobaczyło tylko 3% graczy. Ale czuję pustkę – to było okropne zakończenie, w sensie: naprawdę złe. Chociaż muszę przyznać, że wyglądałem przy tym piekielnie kozacko. (...) Po prostu... nigdy nie byłem w stanie wybrać złej ścieżki w grach. Szacun dla Lariana za stworzenie naprawdę cholernie złego zakończenia. Mam ochotę się popłakać, serio.
A wy? Czy kiedyś odważyliście się pójść na całość i wybrać drogę prawdziwego zła?
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic

Autor: Danuta Repelowicz
Hiszpańskie serce i japońska dusza. Absolwentka filmoznawstwa ze szczególną słabością do RPG-ów i bijatyk. Miłośniczka wiedzy tajemnej, nauk o kosmosie, musicali i wulkanów. Dorastała na Onimushy, Tekkenie i Singstarze. Wcześniej związana z serwisem GamesGuru, pisze i tworzy od najmłodszych lat. Prywatnie także wokalistka i wojowniczka Shorinji Kempo stopnia 4 Kyu. Specjalizuje się w narratologii i ewolucji postaci. Świetnie porusza się też po tematyce archetypów i symboli. Jej znakiem rozpoznawczym jest wszechstronność, a jej ciekawość często prowadzi ją w najdziksze ostępy umysłu i wyobraźni.