Aż chce się powiedzieć, że CSGO jest wiecznie żywe. Słowa te niejako potwierdzają liczby, które wskazują na rekordowe wyniki tego ponad dziesięcioletniego FPS-a od Valve.
Kultowa strzelanka sieciowa Valve wciąż zaskakuje. 19 lutego CSGO ponownie przebiło rekord pod kątem szczytowej liczby grających. Gra przyciągnęła bowiem aż 1 324 800 osób. Oznacza to, że poprzedni wynik został pobity o ponad 4 tysiące.
Pomimo 11 lat na karku CSGO cieszy się wciąż ogromnym zainteresowaniem ze strony graczy. Potwierdzają to statystyki na Steamie. W produkcje Valve w szczytowym momencie gra dwukrotnie więcej osób niż w Dotę 2 i aż trzykrotnie w porównaniu z nowym gamingowym hitem, jakim bez wątpienia jest Hogwarts Legacy.
Żywot gier można podzielić na dwie kategorie. Jedne mają swoje przysłowiowe 5 minut popularności, przyciągając fanów na krótki czas. Odmienna i świeża formuła, najlepiej w postaci gry mobilnej potrafi zachęcić do siebie sporo osób, ale praktyka pokazuje, że nie trwa to długo.
Inne produkcje z kolei są w stanie przyciągnąć i utrzymać graczy przez długie lata, bez względu na coraz silniejszą konkurencję oraz uwydatniane z roku na rok ewidentne anachronizmy, jak na przykład podstarzała grafika. Właśnie taką grą z całą pewnością jest CSGO. Kultowy FPS od Valve jest prawdziwym ewenementem pod względem popularności - pomimo ponad 10 lat na karku ustanowiła właśnie nowy rekord popularności.
SteamCharts 11 lutego przedstawił w swoich statystykach szczytową liczbę grających w CSGO w tym samym momencie. Wynik zaskoczył chyba wszystkich. Strzelanka sieciowa Valve przyciągnęła aż 1 320 219 osób.
Liczba ta nie pozostawia złudzeń - jest to rekord w całej historii CSGO, przebijając wynik z końca stycznia tego roku o ponad 200 tysięcy. To także 4. gra na świecie, która przebiła “szklany sufit” w postaci miliona użytkowników grających w tym samym momencie. Produkcja Valve znajduje się w tym elitarnym gronie razem z PUBG Battlegrounds, Lost Ark i DOTA 2.
Trzeba przyznać, że liczby, jakie wykręca podstarzałe CSGO robi wrażenie. Zdziwienie jest tym silniejsze, jeśli zdamy sobie sprawę jak bardzo produkcja ta jest od jakiegoś czasu traktowana po macoszemu przez własnych twórców.
Valve od dawna z wielką opieszałością wprowadza do gry tylko delikatne zmiany i korekty. Z kolei nowe elementy rozgrywki pojawiają się bez zapowiedzi a i same w sobie nie robią wielkiego wrażenia.
Czasami jest to na przykład... dodana 3 tygodnie po świętach Bożego Narodzenia mapa świąteczna i to stworzona przez fanów. W ostatnim czasie z kolei Valve zdecydowało się dodać do CSGO nową skrzynkę - RevolutionCase. I to wszystko.
Oprócz radości z rekordowego wyniku CSGO Internet jest również pełen negatywnych komentarzy graczy. Jednym z powodów jest wcześniej wspominany brak poważnych aktualizacji lub rozbudowanych dodatków. Na Reddicie można przeczytać również krytykę, dotyczącą spadku jakości rozgrywek meczowych:
1,3 miliona graczy, ale wydaje mi się, że zawsze dostaję 4 najgorszych z nich w moich grach matchmakingowych.
– DeanGillBerry
Pojawiają się również opinie, że obecna popularność CSGO pochodzi z azjatyckiej części świata - Europa Środkowa, będąca niegdyś bastionem tej gry staje się jednak coraz bardziej opustoszała według niektórych internautów:
Zwykle gramy z 4-5 gotowymi graczami, ale za każdym razem, gdy mamy tylko 3 osoby, dostajemy kogoś z Rosji lub Kirgistanu z pingiem powyżej 120. Gdzie są wszyscy mieszkańcy Europy Środkowej/Skandynawii? Na przykład na 100 gier losowych, może 3 z tych meczów to Środkowa/Północna Europa.
– Dennidude
Wygląda jednak na to, że krytyczne głosy dotyczące poziomu rozgrywki czy braku nowości nie wpływają na popularność produkcji. CSGO jest uwielbiane na świecie i liczby mówią same za siebie. To prawdziwy ewenement, że ponad dziesięcioletnia strzelanka sieciowa nie tylko wciąż utrzymuje wiernych fanów, ale także przyciąga nowych.
Ponadto wciąż organizowane są profesjonalne turnieje e-sportowe, jak chociażby trwający właśnie IEM Katowice 2023. Nic zatem nie wskazuje, by CSGO miało umrzeć i wybierać się w zaświaty. Pomimo silnej konkurencji ze strony nowszych i z pewnością ładniejszych graficznie gier jak na przykład Valoranta, stara produkcja Valve wciąż się broni i ma swoje argumenty.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
Więcej:Gracze CS2 są zirytowani, że konkurencyjna produkcja zgapiła mapę z ich gry

Autor: Wiktor Szczęsny
Do zespołu GRYOnline.pl dołączył po nabraniu doświadczenia i obronie pracy licencjackiej na dziennikarskim kierunku studiów, zostając jednym z autorów wpisów w serwisie Cooldown.pl. Pierwsze teksty publikował na własnym fanpage'u jeszcze przed maturą. W wolnych chwilach chętnie ogrywa gry wyścigowe i bijatyki; bardzo często zagląda też do platformówek, zwłaszcza do Sonica. Miłośnik starych konsol, wśród których najbardziej ceni sobie Segę Mega Drive, przy której spędza wiele czasu. Nie jest mu obcy polski YouTube czy Twitch. Prócz gamingu, chętnie majsterkuje przy starych sprzętach audio Unitry. Interesuje się również francuską i japońską motoryzacją.