Zbyt duża ilość jedzenia ma swoje konsekwencje nie w otyłości, a popsutej grze. Błędów opartych na ujemnych wartościach nowa Cywilizacja może mieć znacznie więcej.
O ile styczeń wydaje się mało interesujący dla branży gier – jedyną atrakcją były dotychczas zapowiedzi od Microsoftu, tak luty wygląda juz dość obiecująco. Siódma odsłona Cywilizacji jest obok Avowed czy Kingdom Come: Deliverance 2 najgłośniejszą premierą nadchodzącego miesiąca. Oczy fanów serii uważnie śledzą każdą wzmiankę o grze, ponieważ twórcy zapowiedzieli szereg kluczowych dla rozgrywki zmian względem poprzednich części strategii Sida Meiera. Ta wiadomość jednak ich nie ucieszy.
Za odkrycie tego jakże absurdalnego błędu odpowiedzialny jest YouTuber Aussie_Drongo. Współpracując z 2K Games prowadzi kanał One More Turn poświęcony w całości nadchodzącej Cywilizacji i jest on również autorem buildu opartego na produkcji jedzenia, który może zablokować dalszy rozwój miasta.
Oparta na wyborze Imperium Khmerów, skomplikowana strategia nie byłaby możliwa, gdyby nie unikalne zdolności przywódców, takich jak Konfucjusz. Zwiększający o 25% przyrost w miastach lider pozwala na synergię doprowadzającą do generowania tak ogromnych ilości jedzenia, że gra uniemożliwia dalsze powiększenia się miasta.
Dostarczanie około 260 jednostek jedzenia na turę w połączeniu z 18 bonusami i przekierowanie całości do stolicy sprawia, że znika licznik tur potrzebnych do zwiększenia liczby mieszkańców. Po głębszym śledztwie okazuje się, że kolejny mieszkaniec pojawi się, gdy osiągniemy ujemną wartość dostarczanego zasobu. Jest to po prostu niemożliwe do wykonania.
Po dłuższym zastanowieniu można dojść do wniosku, że nie jest to pierwszy błąd tego rodzaju, który odnajdujemy w serii Sid Meier’s Civilization. Już przecież pierwsza Cywilizacjia cierpiała z powodu zbytnio przekręconego licznika, ale w tamtym czasie bug wydawał się być raczej zabawny, niż przykry. Mowa tu oczywiście o nuklearnym Gandhim i choć skutki powstałego niedopatrzenia twórców są zupełnie inne, tak schemat problemu i jego konsekwencje wydają się podobne.

Co napawa pewnym niepokojem, to fakt, że błędów spowodowanych budowaniem chorych kombinacji oraz maksowaniem tylko jednego zasobu może być znacznie więcej. Od czasu premiery omawianego wcześniej filmu minęły 3 dni, a jest to dopiero drugi film na tym kanale. Być może twórcy zażegnają potencjalny problem jeszcze przed oficjalną premierą gry, jednakże tak duże zmiany w rozgrywce, połączone z tak wielką swobodą w prowadzeniu buildów zawsze niosą za sobą konsekwencje, o czym przekonali się również twórcy z GGG we wczesnym dostępie PoE 2.
Czy 11 lutego dostaniemy grę pozbawioną błędów? Czy zmiany w formule rozgrywki przyniosą więcej pożytku niż szkód? O tym przekonamy się już za dwa tygodnie.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
6

Autor: Jonasz Gulczyński
Kulturoznawca, który urodził się z padem od PSX-a w ręku. Z GRYOnline.pl współpracuje od października 2024 roku, gdzie głównie zajmuje się nowinkami z branży gier z apetytem na bardziej skomplikowane publikacje. Swoje najmłodsze lata spędzał w Górniczej Dolinie, a obecnie nie stroni od strategii turowych wszelkiej maści. Miłośnik prozy Lovecrafta, a także twórczości Quentina Tarantino i Roberta Eggersa. Prywatnie również fan uniwersum Warhammer Fantasy, w którym spędził niezliczoną liczbę godzin zarówno jako gracz, jak i mistrz gry w papierowym wydaniu.