Z takim kontrolerem jazda na Płotce weszłaby na całkowicie nowy poziom. Twórcy Wiedźmina 3 też obchodzą prima aprilis.
1 kwietnia to oczywiście prima aprilis, a więc dzień wypełniony żartami i niewinnymi kłamstwami, które w dzisiejszych czasach najczęściej przenoszą się na internetowy grunt. Do zabawy dołączają zaś także twórcy gier komputerowych, a w tym polskie CD Projekt Red. Deweloperzy opublikowali w sieci „zapowiedź” projektu, który na pewno wywoła uśmiech u niejednego fana Płotki.
Twórcy „zapowiedzieli” bowiem projekt R.O.A.C.H. co ma być skrótem od Ride On A Controller Horse. Co to właściwie oznacza? Chodzi o specjalny kontroler pozwalający na idealne sterowanie Płotką na zasadach hobby horsingu. Uroczo wykonany model końskiej mordki mógłby cały czas towarzyszyć wam podczas rozgrywki i wynieść przy tym immersję na nowy poziom.
Wyposażony w zaawansowaną technologię i dokładne sensory kontroler miałby umożliwiać dokładne regulowanie tempa ruchu Płotki oraz kierowanie jej w różne strony. Na nagraniu nie pokazano skoków, ale oczywiście wierzymy, że ten element również dokładnie przełożono. Wystarczy, że gracz z odpowiednim entuzjazmem wykona imponujący wyskok przed ekranem.
Post wywołał oczywiście spore poruszenie wśród graczy. Szczególnie, że fani serii są wyposzczeni i niecierpliwie czekają na zapowiedź rzekomego trzeciego dodatku do Dzikiego Gonu. Pojawienie się tajemniczego wideo dotyczącego nowego projektu w mediach społecznościowych deweloperów przyciągnęło więc ich uwagę.
Niestety musieli obejść się smakiem, ale większość z nich przynajmniej zgodnie uznaje, że twórcom udał się ten prima aprilisowy żart. Niektórzy wnioskują nawet, by stał się rzeczywistością. Na to nie widać jednak szans.
Więcej:Muzyka z Wiedźmina ponownie zawita w Polsce. Europejska trasa ruszy już w 2026 roku!
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic
2

Autor: Przemysław Dygas
Na GRYOnline.pl opublikował masę newsów, nieco recenzji oraz trochę felietonów. Obecnie prowadzi serwis Cooldown.pl oraz pełni funkcję młodszego specjalisty SEO. Pierwsze dziennikarskie teksty publikował jeszcze na prywatnym blogu; później zajął się pisaniem na poważnie, gdy jego newsy i recenzje trafiły na nieistniejący już portal filmowy. W wolnym czasie stara się nadążać za premierami nowych strategii i RPG-ów, o ile nie powtarza po raz enty Pillars of Eternity lub Mass Effecta. Lubi też kinematografię i stara się przynajmniej raz w miesiącu odwiedzać pobliskie kino, by być na bieżąco z interesującymi go filmami.