Na Prime Video znaleźć możemy aż dwie produkcje z Ryanem Goslingiem na kosmicznej misji. Choć Projekt Hail Mary jest dostępny do wypożyczania, to subskrybenci chętniej oglądają w ramach abonamentu starsze widowisko z aktorem.
Od niedawna na Prime Video można zakupić oraz wypożyczyć Projekt Hail Mary, jedno z najgłośniejszych sci-fi tego roku. W serwisie pojawił się jednak jeszcze inny film, w którym Ryan Gosling wyrusza w kosmos. W ramach abonamentu obejrzeć można Pierwszego człowieka. Subskrybentów tej platformy nie trzeba było przekonywać do seansu, ponieważ dzieło w reżyserii Damiena Chazelle’a jest już w polskim top 10.
Pierwszy człowiek wpadł na Prime Video 16 czerwca, a już dziś zajmuje siódme miejsce na liście najchętniej oglądanych filmów na platformie w naszym kraju, za takimi tytułami jak Po twoim trupie, Jack Ryan: Wojna duchów czy Ja, Robot.

Być może na zainteresowanie widowiskiem sprzed kilku lat wpłynęła właśnie premiera Projektu Hail Mary w streamingu, a widzowie mieli ochotę obejrzeć dobrze oceniany film z Ryanem Goslingiem. W serwisie Rotten Tomatoes oscarowy Pierwszy człowiek został pozytywnie przyjęty przez 87% krytyków oraz 68% widzów, a dziennikarze nazywają go „pełnym napięcia” i „bezkompromisowym”.
O czym opowiada Pierwszy człowiek? Film z Ryanem Goslingiem ukazuje fascynującą historię przełomowego załogowego lotu NASA. Widowisko skupia się na Neilu Armstrongu i jego zwykłej drodze do tego, by stanąć na Księżycu. Widzowie obserwują intensywne przygotowania do misji i to wszystko, co prowadziło do sukcesu. Przedstawiamy zwiastun widowiska, w którym wystąpili także Claire Foy, Corey Stoll, Kyle Chandler, Jason Clarke, Shea Whigham i Jon Bernthal.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
Film:Pierwszy człowiek(First Man)
premiera: 2018historyczny, dramat
1

Autor: Pamela Jakiel
Redaktorka działu filmowego Gry-Online od kwietnia 2023 roku. Absolwentka filmoznawstwa i MISH Uniwersytetu Jagiellońskiego. Miłośniczka dzieł Romana Polańskiego, Terrence’a Malicka i Alfreda Hitchcocka. Woli gnozę od grozy, dramaty od komedii, Junga od Freuda. Tęskni za elegancją kina klasycznego i wciąż wraca do Bulwaru Zachodzącego Słońca. W muzeach tropi obrazy symbolistów, a świat przemierza gravelem. Uwielbia jamniki.